Bez złota w Rio? Święta prawda, tyż prawda czy g… prawda?

Autorzy Onet

Polska bez złotego medalu igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro – tak wynika z raportu, który opublikował holenderski serwis Infostrada i który zrobił całkiem niezłą karierę w polskich mediach. Brzmi efektownie, ale nie musi mieć nic wspólnego z rzeczywistością.

Michał Kwiatkowski jest aktualnym mistrzem świata, fot. Mikołaj Kuras/Agencja Gazeta
Michał Kwiatkowski jest aktualnym mistrzem świata, fot. Mikołaj Kuras/Agencja Gazeta (Foto: Autorzy Onet)

Góralska prawda poznania mówi, że są trzy prawdy: święta prawda, tyż prawda i g… Prawda. Zabawy sportowych statystyków często przypominają najbardziej tą ostatnią. Nie ma co zaklinać rzeczywistości i przekonywać, że będzie lepiej, a Mazurek Dąbrowskiego okaże się hitem w Rio, ale niespełna pięćset dni przed rozpoczęciem igrzysk naprawdę trudno wierzyć w przepowiednie, nawet jeśli są oparte na wyliczeniach. Mowa o sporcie – o niespodziewanych mistrzach olimpijskich można napisać kilka książek. Zresztą, można odwrócić wróżbę i zapytać, czego brakuje Anicie Włodarczyk czy Michałowi Kwiatkowskiemu, aby złoto jednak zdobyli? Albo jeszcze inaczej – kto spodziewał się, że Rosjanie w Soczi będą tak często słuchali polskiego hymnu? Raczej nie statystycy.

Martwi co innego – od trzech kolejnych imprez czterolecia, czyli Aten z 2004 roku, Pekinu (2008) i Londynu (2010), polscy sportowcy pokochali „dziesiątkę”, bo za każdym razem dokładnie tyle medali przywozili do kraju. Kiedy przytrafiło się to w Grecji, wynik oceniono, jako słaby. I faktycznie, wcześniej gorzej było w Melbourne w 1956 roku, tylko wtedy biało-czerwoni ruszyli do Australii w 64-osobowym składzie, a już do Aten wysłaliśmy ponad dwustu sportowców. „Dziesiątka” w Pekinie kojarzy się głównie z deklaracją Piotra Nurowskiego, nieżyjącego już prezesa PKOl., Który przed wyjazdem do Chin zapowiedział, że jeśli Polacy osiągną gorszy wynik, poda się do dymisji. Drżał do ostatniego dnia, choć tak naprawdę wpływ PKOl. Na wyniki jest żaden. „Dyszka” z Londynu to inna bajka – większość przyjęła ją jako aktualny stan polskiego sportu. Czy trzy lata po tamtej imprezie z naszym sportem jest naprawdę lepiej? Po ubiegłym, zachwycającym roku, w którym nasi sportowcy naprawdę zdobyli worek medali największych imprez, obraz może wydawać się trochę zakłamany. Tak samo zresztą, jak wyliczenia Infostrady.

Explore more:  Legionovia wygrywa w Rzeszowie

Swoją drogą, w historii letnich występów w igrzyskach nasi sportowcy 271 razy wchodzili na podium. Według Infostrady w Rio zdobędziemy kolejnych dwanaście, więc cztery lata później powinniśmy więc przekroczyć „300″. Co najmniej tak samo prawdopodobne jednak, że już w Brazylii polscy sportowcy dobiją do innej okrągłej liczby – 65. Złotego medalu w historii. Niby dlaczego nie? Ta wróżba jest co najmniej równie prawdopodobna jak ekspertów z Holandii.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:Autorzy Onet.

Autorzy Onet

Data utworzenia:.

27 marca 2015, 22:43.

Bono