Chinyama znów tańczy

Ekstraklasa.

Takesure Chinyama wreszcie trenuje! Król strzelców ekstraklasy sezonu 2008/09 wczoraj wrócił do normalnych zajęć. Do tej pory napastnik z Zimbabwe ćwiczył jedynie indywidualnie.

15 lipca 2010, 05:12..

| Aktualizacja 15 lipca 2010, 05:13.

– Nie jest to równoznaczne z tym, że jego obciążenia były mniejsze niż kolegów. Teraz dodatkowo będzie miał bezpośredni kontakt z innymi zawodnikami – mówi Jacek Magiera, asystent trenera Macieja Skorży.

Chinyama podczas zajęć w podwarszawskim Mirkowie radził sobie całkiem dobrze. Podczas gierki nie widać było, aby odstawał od kolegów. Był wyraźnie w dobrym nastroju, w pewnej chwili nawet zaczął tańczyć z manekinem, który jest używany do treningu rzutów wolnych.

Napastnik z Zimbabwe ostatni raz zagrał w ekstraklasie 6 listopada zeszłego roku w meczu z Wisłą Kraków (1:0). W styczniu odnowił mu się uraz kolana. Wtedy nie było jeszcze wiadomo, że to tak poważna sprawa i wiosną nie będzie w stanie wrócić na boisko.

Kiedy Chinyama ponownie pojawi się na murawie? Początkowo wydawało się, że najwcześniej będzie zdolny do gry dopiero we wrześniu. Teraz jest nadzieja na to, aby był gotowy do walki o ligowe punkty już w sierpniu.

– Na pewno zdrowy Takesure bardzo nam pomoże, ale nie jesteśmy w stanie podać dokładnej daty jego powrotu. Może będzie grać już w sparingach we Francji? Nie chciałbym tego jednak przesądzać – asekuruje się Magiera. I trudno się dziwić współpracownikowi Macieja Skorży, bo jeśli chodzi o napastnika z Zimbabwe, to z reguły trudno coś prognozować.

Poprzedni trener Legii Jan Urban przyznawał, że z Afrykańczykiem ciężko się porozumieć i nie bardzo potrafi wytłumaczyć, co mu dolega.

Explore more:  PlusLiga: Cuprum Lubin wygrał z Asseco Resovią! Zadecydował tie-break!

Tak jak Chinyama nie jest łatwym człowiekiem do współpracy, tak i obrońcy rywala mają z nim nie lada kłopot. W 61 meczach ligowych w barwach Legii strzelił już 36 goli. Porównując do Bartłomieja Grzelaka i Marcina Mięciela, a więc ostatnio grających przy Łazienkowskiej napastników, jest to bardzo dobry wynik.

Wczoraj do normalnych zajęć wrócił także drugi napastnik stołecznego zespołu Bruna Mezenga. Brazylijczyk również leczył uraz, a od poniedziałku trenował indywidualnie. Cały czas nie mogą jeszcze ćwiczyć z kolegami obrońcy Dickson Choto, Tomasz Kiełbowicz i najpoważniej w tym gronie kontuzjowany Jakub Rzeźniczak, który złamał kość jarzmową.

Kłopoty ze zdrowiem Chinyamy.

O kłopotach ze zdrowiem Takesure Chinyamy było głośno, odkąd tylko pojawił się w Warszawie. Jego poprzedni klub Groclin Grodzisk nie chciał go zatrzymać ze względu na rzekomą wadę serca. Jednak sztab medyczny z Łazienkowskiej uznał, że uprawianie sportu nie stanowi dla niego zagrożenia.

W Legii Chinyama miał dużo problemów z kontuzjami kolana. Zaczęły się one już w kwietniu zeszłego roku. Potem piłkarz poleciał do ojczyzny, gdzie zaniedbał leczenie i jesienią nie mógł trenować. Tylko we wrześniu grał w miarę regularnie. W rundzie jesiennej wystąpił w siedmiu meczach. Wiosną już tylko się leczył.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

15 lipca 2010, 05:12..

Dziennikarz Przegląd Sportowy Onet.

Dziennikarz Przegląd Sportowy Onet.

Bono