Dopchać się do podium

Lekkoatletyka.

Tylko sześć medali rozdano w pierwszym dniu Halowych Mistrzostw Świata w Stambule, więc można się cieszyć, że jeden z nich dostał się reprezentantowi Polski.

10 marca 2012, 03:04..

| Aktualizacja 10 marca 2012, 03:05.

Mistrz olimpijski Tomasz Majewski chodził przez kilka miesięcy z ciężkim sercem po klęsce w finale pchnięcia kulą na letnich mistrzostwach świata w Daegu, więc chyba zakończył stambulski występ z uczuciem ulgi. Brązowy medal i halowy rekord Polski 21,72 m stanowią niewątpliwie nadzwyczaj miłą nagrodę pocieszenia.

Warto zauważyć, że w Stambule Majewski uzyskał trzeci wynik w karierze. Dalej pchał tylko pod gołym niebem w 2009 roku: 21,95 w konkursie ulicznym w Sztokholmie i 21,91 w MŚ w Berlinie. We wczorajszych zawodach mogła zaimponować stabilizacja na wysokim poziomie, co jest optymistycznym prognostykiem w perspektywie igrzysk w Londynie, będących dla Tomasza celem najważniejszym. W Stambule zabrakło wprawdzie Amerykanina Christiana Cantwella i Białorusina Andrieja Michniewicza, ale w sytuacji, gdy Polak zbliżył się znów do granicy 22 m, nawet oni nie mogliby go łatwo pokonać. Zważywszy że grono pretendentów do olimpijskich medali pozostaje wciąż bardzo małe, wypada docenić kolejny sukces Majewskiego. To szóste trofeum naszego kolosa w rywalizacji międzynarodowej minionych czterech lat. Taki dorobek czyni go najbardziej medalodajnym polskim lekkoatletą obecnej doby.

Szkoda, że na podium nie udało się w piątek stanąć wieloboistce Karolinie Tymińskiej, która zakończyła wczoraj występ na czwartej pozycji, takiej samej jak na MŚ w Daegu. Zawodniczka SKLA Sopot mogła spisać się odrobinę lepiej, ale i ona potwierdziła przynależność do ścisłej czołówki światowej. A to w roku olimpijskim bardzo ważne.

Explore more:  Żużel. Grudziądzcy żużlowcy pojadą z niepokonaną Stalą Gorzów

Rekord globu, ustanowiony w pięcioboju przez mistrzynię olimpijską Natalię Dobryńską z Ukrainy, dał nam przedsmak tego, co będzie się działo latem w londyńskiej batalii. W walce o medale trzeba osiągać rezultaty na najwyższym poziomie. Dobrze, że stać na nie również Polaków. A w Stambule mamy przecież jeszcze dwie szanse na podium. Mogą je wykorzystać w niedzielę ośmiusetmetrowcy Adam Kszczot i Marcin Lewandowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

10 marca 2012, 03:04..

Dziennikarz i honorowy redaktor naczelny Przeglądu Sportowego.

Dziennikarz i honorowy redaktor naczelny Przeglądu Sportowego.

Bono