Dziwne zachowania Ronaldo i Jamesa. Co gryzie Zizou?

Autorzy Onet

To musi boleć. W Realu już nawet dyplomatyczne zdania piłkarzy uderzają w Rafę Beniteza. Nowa miotła w postaci Zinedine’a Zidane’a szybko posprzątała bałagan, zjednała szatnię i reaktywowała tercet BBC. Ale prawdziwy test dopiero za półtora miesiąca. Mecze z Deportivo (5:0) i Sportingiem Gijon (5:1) szybko pójdą w zapomnienie.

Zinedine Zidane, fot. AFP
Zinedine Zidane, fot. AFP (Foto: Autorzy Onet)

Sielanki nie ma. Byłaby, gdyby kolejnej kontuzji nie doznał Gareth Bale, a Cristiano Ronaldo nie kopał rywala bez piłki. Te napady furii zdarzają mu się coraz częściej i są wyjątkowo zastanawiające. Portugalczyk już czwarty raz w tym sezonie zamienił się w boiskowego chama. Jego łokcia poczuł jakiś czas temu m.In. Grzegorz Krychowiak. Tym razem zaatakował Nacho Casesa z Gijon, znowu uszło mu to na sucho, co dla Zidane’a powinno być jakimś sygnałem. Real wygrał dwa mecze, ale niech to nikogo nie uśpi.

Dalej nie wiadomo też, co dzieje się z Jamesem Rodriguezem. Telewizja La Sexta podała, że Kolumbijczyk wybiegł na rozgrzewkę dopiero wtedy, gdy pogonił go Zizou. W trakcie meczu siedział na ławce rezerwowych, a potem długo się ociągał, gdy dostał rozkaz rozbiegania.

Coś tu w tej sprawie nie gra. James był rezerwowym u Beniteza i taką samą rolę pełni u Zizou. Hiszpańscy dziennikarze mówią wprost: piłkarz za mocno wsiąknął w miasto, a te jak wiadomo: rządzi się własnymi prawami.

Zidane musi być czujny. Gdzie nie spojrzeć, wszędzie podrzucają go do góry. W dwóch meczach Real zdobył 10 goli, trafia średnio co 13.5 minuty. Rzadko widzimy aż takie metamorfozy, z tym, że nikt nie powie, że to nowy trener tak szybko odcisnął na tym zespole piętno.

Explore more:  Twitter o losowaniu Ligi Mistrzów. "Mourinho to farciarz".

Real czuje odprężenie. Ewidentnie zaczął grać po swojemu. Ronaldo opowiada o empatii, jakiej u innych trenerów nie było, a mówiąc o innych ma oczywiście na myśli Beniteza, bo przecież nie Ancelottiego. Za tym akurat stawał murem.

Na razie świetnie wygląda prawa strona w postaci Carvajala i Bale’a. Widać poprawę w pressingu. No i przede wszystkim obudzili się giganci z BBC. Benzema, Bale i Ronaldo mają w tym sezonie już 45 ligowych bramek, a to więcej niż… 18 drużyn La Liga, w tym Atletico Madryt.

Lider uzbierał dotąd tylko… 30 goli. Właśnie dlatego nie ma co przywiązywać wagi do tego, że Królewscy strzelili w dwóch meczach 10 bramek. Odżyli po Benitezie – racja, znowu mówią jednym głosem, ale prawdziwym testem będzie dopiero spotkanie z brygadą Simeone. 28 lutego dowiemy się na ile mocny jest nowy Real. Zamieszanie z zakazem transferowym jeszcze trochę im krwi napsuje.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:Autorzy Onet.

Autorzy Onet

Data utworzenia:.

18 stycznia 2016, 23:47.

Bono