Ewelina Marcisz przypomniała o sobie, “życiówka” Polki

Ewelina Marcisz dopiero po raz drugi w karierze wywalczyła punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w biegach narciarskich. W Lillehammer odpadła w ćwierćfinale w sprincie techniką dowolną, zajmując 29. Miejsce. To jej życiowy wynik w Pucharze Świata. W pokonanym polu pozostawiła wielką Justynę Kowalczyk, która nie przebrnęła kwalifikacji.

Ewelina Marcisz
Ewelina Marcisz (Foto: Grzegorz Momot / PAP)

Po raz pierwszy zawodniczka z Ustrzyk Dolnych wskoczyła do “30” w styczniu tego roku, kiedy to na zawodach w Szklarskiej Porębie zajęła 30. Miejsce w biegu na 10 kilometrów “klasykiem” To właśnie jest jej koronny styl. Zresztą przed tygodniem w Kuusamo pokazała, że w tym sezonie może być naprawdę nieźle. Na inaugurację PŚ była 36. Na 10 km techniką klasyczną. Ale o Marcisz pierwszy raz głośno zrobiło się już w 2011 roku. Zaczęto wówczas mówić, że może być następczynią Justyny Kowalczyk.

Na ulubionych trasach naszej dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej w estońskim Otepaeae, Marcisz zajęła piąte miejsce w biegu łączonym na 10 kilometrów na mistrzostwach świata juniorów. Lepszy wynik w historii uzyskała tylko Justyna Kowalczyk, która w 2003 roku została wicemistrzynią świata w sprincie stylem dowolnym. Na tych samych zawodach była też piąta na 5 km “klasykiem”. Nie ma się zatem co dziwić, że z Marcisz zaczęto wiązać wielkie nadzieje.

Medal w Otepaeae przegrała o zaledwie 4,1 s. Mistrzynią świata została wówczas Norweżka Heidi Weng, która wyprzedziła swoją rodaczkę Martine Ek Hagen i Niemkę Helenę Jacob. Marcisz straciła do Weng zaledwie 6,2 s.

Explore more:  illinois football schedule 2023

– Jak patrzę teraz na Heidi Weng, to dziwnie się czuję. Przecież kiedyś rywalizowałam z nią na tym samym poziomie. Muszę jednak przyznać, że trzymam za nią kciuki i podziwiam ją. Jest moim idolem. Uwielbiam, jak biega i jak walczy. Ta dziewczyna ma niesamowity talent – mówiła Marcisz w rozmowie z Eurosport.Onet.Pl.

W nagrodę za udany występ na mistrzostwach świata juniorów, Marcisz pojechała na czempionat seniorów do Oslo. Tam przede wszystkim miała wesprzeć sztafetę, w której brakowało zawieszonej za stosowanie dopingu Kornelii Kubińskiej i leczącej kontuzje Sylwii Jaśkowiec. Marcisz spisała się przyzwoicie, przyczyniając się do zajęcia ósmego miejsca przez naszą drużynę.

– Moje wyniki dużo mówiły o tym, że mogę być w przyszłości dobrą zawodniczką. Tym bardziej że solidnie pracowałam. Nie miałam sobie nic do zarzucenia. Sama się motywowałam i wciąż chciałam więcej – przyznała zawodniczka MKS Halicz Ustrzyki Dolne.

I wtedy pojawiły się problemy zdrowotne. Kiedy urodziwa zawodniczka poradziła sobie z nimi, zdecydowała się wrócić do biegów narciarskich. Tak naprawdę dopiero od wiosny zaczęła solidnie trenować. Zrezygnowała z kadry A. Postanowiła zostać w reprezentacji młodzieżowej prowadzonej przez Wiesława Cempę, z którym doskonale jej się układa współpraca. Temu trenowi ufa bezgranicznie.

– Ewelina naprawdę dobrze się prezentuje – mówił nam Cempa tuż przed rozpoczęciem sezonu. I miał rację.

Najbardziej cieszyło go to, że jego podopieczna doszła już do siebie.

– Przybyło jej masy mięśniowej. To jest teraz zupełnie inna dziewczyna. Jest bardzo zaangażowana w to, co robi. Wszystko znakomicie poukładała sobie w głowie. Stała się już dorosłą zawodniczką – ocenił Cempa w rozmowie z Eurosport.Onet.Pl.

Explore more:  Milik dostał drugą szansę. Będzie „czarnym koniem”?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

5 grudnia 2014, 14:26.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bono