Korona wygrywa bez problemu

Ekstraklasa.

Korona Kielce pokonała pewnie u siebie beniaminka, drużynę Podbeskidzia. Bramki zdobyli Korzym i Kiełb. Gospodarze są coraz bliżej czołówki tabeli.

2 marca 2012, 20:04..

| Aktualizacja 2 marca 2012, 20:04…

Trenerzy Podbeskidzia w przeddzień meczu wybrali się do kieleckiej Hali Legionów, gdzie oglądali spotkanie na szczycie męskiej ligi szczypiorniaka Vive Tragi Kielce – Wisła Orlen Płock. Po ostatnim gwizdku arbitrów Robert Kasperczyk, szkoleniowiec z Bielska-Białej, opuszczał halę zauroczony poziomem, atmosferą a przede wszystkim walką na parkiecie.

Dziurawa obrony.

Trener Podbeskidiza zapowiadał, że jego drużyna w konfrontacji z Koroną zagra równie ambitnie jak zawodnicy ręczni Vive i Wisły.

Ale w futbolu ambicja to nie wszystko. Kluczem do sukcesu jest obrona. Twarda, sumienna, ruchliwa i popełniająca jak najmniej błędów. O postawie tej formacji, zwłaszcza w pierwszej połowie, bielszczanie powinni jak najszybciej zapomnieć. Goście co kilka minut popełniali szkolne błędy, doprowadzając swojego szkoleniowca do szewskiej pasji.

Szwankowała zwłaszcza lewa strona, gdzie niemiłosiernie oszukiwani byli i Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, i Krzysztof Król. Ale, o dziwo, pierwszy gol dla gospodarzy padł po dośrodkowaniu z prawej flanki. Gracze Podbeskidzia stali jak wmurowani, a najlepszy w ekipie gospodarzy Maciej Korzym tylko zmienił lot piłki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pawła Sobolewskiego.

Goście nie wyciągnęli z tej akcji żadnych wniosków. Nadal grali ospale na swojej połowie, nadal pozwalali na ucieczki podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego. Zupełnie brakowało im pomysłu na powstrzymywanie akcji drużyny miejscowej. A Koronie w to było graj.

Explore more:  Ręczna robota Wierietielnego

Kielczanie, niesieni dopingiem najwierniejszych kibiców, skonstruowali mnóstwo kombinacyjnych akcji.

Gol strzelony piętą.

Niezwykle ruchliwa była czwórka piłkarzy z linii pomocy odpowiadająca za ofensywę. Szczególną ochotę do gry wykazywał Jacek Kiełb, który już do przerwy mógł zostać bohaterem spotkania, ale z trzech idealnych sytuacji wykorzystał jedną, tę w 20. Minucie. Inna sprawa, że przy jego niezbyt silnym strzale piętą nie popisał się Richard Zajac. Bramkarz gości w zasadzie sam wepchnął piłkę do siatki. Na szczęście w kolejnych sytuacjach już spisywał się bez zarzutu.

Bardzo podobnie wyglądała druga połowa. – Więcej biegaliśmy, ale Korona dyktowała warunki. Ostatni kwadrans należał do nas, ale co z tego, skoro nie trafiliśmy do siatki – żałował kapitan gości Marek Sokołowski.

Demonstracja piłkarzy.

Po meczu kieleccy piłkarze założyli koszulki z napisem „Piłka nożna to nie teatr. Jesteśmy z wami”. Gest skierowany był w stronę nieobecnych fanów z sektora szalikowców, którzy drugi raz wiosną zbojkotowali mecz swojej drużyny, nie godząc się na restrykcje ze strony służb porządkowych.

Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (2:0).

Bramki: 1:0 Maciej Korzym (14-głową), 2:0 Jacek Kiełb (20).

Żółta kartka – Korona Kielce: Tadas Kijanskas, Jacek Kiełb, Maciej Korzym, Pavol Stano, Mateusz Łuczak, Grzegorz Lech. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Maciej Rogalski, Marek Sokołowski, Juraj Dancik.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Widzów 6 372.

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski – Paweł Golański, Pavol Stano, Tadas Kijanskas, Tomasz Lisowski (46. Grzegorz Lech) – Jacek Kiełb (56. Mateusz Łuczak), Aleksandar Vukovic, Vlastimir Jovanovic, Kamil Kuzera, Paweł Sobolewski – Maciej Korzym (87. Daniel Gołębiewski).

Explore more:  Agnieszka i Urszula Radwańskie obroniły prace licencjackie

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac – Marek Sokołowski, Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, Krzysztof Król – Sylwester Patejuk (67. Piotr Malinowski), Dariusz Łatka, Liad Elmalich (74. Ivan Curic), Sebastian Ziajka, Liran Cohen (61. Maciej Rogalski) – Robert Demjan.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

2 marca 2012, 20:04..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Bono