Kotorowski na razie bez konkurenta

Ekstraklasa.

Krzysztof Kotorowski to dziś jedyny zdrowy bramkarz Lecha Poznań. A za tydzień ruszają przygotowania do nowego sezonu.

7 czerwca 2010, 03:47..

| Aktualizacja 7 czerwca 2010, 03:47…

Lech Poznań dokładnie za tydzień wznawia treningi. Już wiadomo, że przynajmniej w pierwszej fazie przygotowań sztab szkoleniowy będzie miał do dyspozycji tylko jednego bramkarza, Krzysztofa Kotorowskiego. Oczywiście towarzyszyć mu będą młodzi zawodnicy, ale wszyscy czekają na wyzdrowienie Jasmina Buricia i Grzegorza Kasprzika. – Obu czekają badania lekarskie, które określą, kiedy będą mogli wrócić do zajęć z pełnym obciążeniem – mówi Witold Dudziński ze współpracującej z klubem kliniki Rehasport.

Kiedy w doliczonym czasie wiosennego spotkania z Legią Warszawa Burić poślizgnął się, nikt nie przypuszczał, że właśnie skończył się dla niego sezon. Uraz mięśnia czworogłowego okazał się bardzo poważny. – To podobna kontuzja do tej, jaką leczył Manuel Arboleda. Mięsień został naderwany w zbliżonym stopniu – przyznaje Dudziński.

Kolumbijczyk pauzował od połowy września aż do połowy lutego. Groziła mu ingerencja chirurgiczna, a o tym nie chciał słyszeć. W końcu zdecydował się pojechać na konsultację do lekarza Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec, Hansa-Wilhelma Müller-Wohlfahrta.

– Jasmin także ma pojechać do Monachium – mówił niedawno właściciel klubu, Jacek Rutkowski. Ostatecznie jednak zrezygnowano z tego pomysłu. Lekarze zastosowali metodę przeszczepienia komórek macierzystych szpiku kostnego. To ma postawić na nogi bośniackiego bramkarza. – Po tym zabiegu wyjechał do siebie na urlop. Dopiero gdy wróci, będziemy wiedzieć, jak przebiega proces gojenia się mięśnia. Jesteśmy jednak dobrej myśli, wkrótce powinno być wszystko ok – podkreśla przedstawiciel Rehasportu.

Explore more:  Galtier zastąpił w Lille zwolnionego Bielsę

Rutkowski bardzo liczy na Buricia. – On będzie najlepszym bramkarzem ligi. Naprawdę wielka szkoda, że złapał tak głupią kontuzję. Oczywiście został świetnie zastąpiony przez Krzysztofa Kotorowskiego, ale doskonale pamiętam, że Jasmin wygrał nam parę meczów. Choćby ten jesienny z Wisłą Kraków – mówi właściciel zespołu mistrza Polski.

Krótsza kuracja.

Krzysztof Kotorowski bez wątpienia wiosną nie zawiódł, ale przed meczami o awans do Ligi Mistrzów przyda się na pozycji bramkarza twarda rywalizacja. A do tego potrzebny jest powrót do zdrowia Buricia albo Grzegorza Kasprzika. A ten drugi zimą musiał przejść operację rekonstrukcji więzadeł krzyżowych w kolanie. Niemal przez całą wiosnę przechodził rehabilitację. Lekarze jednak od początku mówili, że czeka go 8 miesięcy przerwy w grze. Czyli najwcześniej trenerzy mogliby na niego liczyć we wrześniu.

– Idzie to jednak na tyle dobrze, że może już po sześciu miesiącach zawodnik będzie mógł pracować z pełnym obciążeniem. To zależy jednak od wyniku testów – tłumaczy Dudziński.

Lech nie zamierza ściągać kolejnego golkipera. Można się jednak spodziewać sytuacji odwrotnej. W momencie, kiedy już trójka bramkarzy z pierwszego zespołu będzie zdrowa, klub nie wyklucza możliwości, że któryś z nich zostanie wypożyczony do innej ekipy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

7 czerwca 2010, 03:47..

Bono