Legia dostała baty i straciła Astiza

Kiedy pod stadion w La Rochelle podjeżdżał autokar z piłkarzami Bordeaux, kilkadziesiąt osób wyczekujących cierpliwie pod bramą oszalało ze szczęścia. 6-letnia dziewczynka ubrana w koszulkę z numerem 8 i napisem na plecach Gourcuff zaczęła podskakiwać, aby choć przez chwilę zobaczyć ukrytych w środku ulubieńców. Próbowała jej pomóc babcia, w której towarzystwie przyjechała na mecz z Legią. Ale dziecko i tak było szczęśliwe.

La Rochelle to miejscowość oddalona od Bordeaux o nieco ponad 100 kilometrów, więc podróż po bardzo dobrych autostradach zajęła zaledwie godzinę. To niewiele dla zakochanych w swoich piłkarzach kibiców, których zjawiło się około 5 tysięcy.

– Tutaj jest inna kultura kibicowania, nikt nie krzyczy, każdy ogląda w skupieniu i reaguje dopiero wtedy, kiedy jest groźniejsza sytuacja – powiedział Tomasz Kiełbowicz, który już niebawem powinien wrócić do treningów po urazie kolana. Obok niego siedział inny rekonwalescent, Takesure Chinyama, który powrócił już do treningów.

Chamski Gourcuff.

Oni także byli ciekawi tej nowej drużyny, którą od miesiąca buduje Maciej Skorża. – Szybki ten Manu – chwalił portugalskiego skrzydłowego król strzelców sezonu 2008/09.

Choć na początku można było tylko ganić. Legioniści wyszli na boisko jakby wystraszeni, schowali się na własnej połowie i czekali na rozwój wydarzeń. Kiedy się obudzili, przez 30 minut toczyli z szóstym zespołem Ligue 1 wyrównaną walkę. I nagle, w najmniej oczekiwanym momencie, stracili piłkę w środku pola, poszła kontra Bordeaux i Jaroslav Plaąil pokonał Marijana Antolovicia. Po raz pierwszy, ale nie ostatni. Blok defensywny jest obecnie najsłabszym ogniwem w zespole budowanym przez Skorżę.

I nie będzie lepiej, bo w Warszawie został Dickson Choto, a wczoraj kontuzji doznał Inaki Astiz. Wykluczył go, bezmyślnym faulem, kiedy Hiszpan nie miał już piłki, po chamsku, ten uwielbiany w Bordeaux Gourcuff. – Skręciłem staw kolanowy. Ten sam, co w poprzednim roku. Czy to poważne? Raczej nie, przynajmniej mam taką nadzieję – wyjaśnił Astiz i poszedł na trybuny, gdzie siedziały już jego mama i siostra.

Explore more:  Pragmatyzm wygrał z romantyzmem. Juve o krok od finału po dwóch golach Higuaina

Jeszcze przed przerwą Wendel podwyższył na 2:0 bezpośrednio z rzutu wolnego, choć tak naprawdę dośrodkowywał. Poważny błąd w tej sytuacji popełnił Antolović, który powinien złapać piłkę.

Wraz z gwizdkiem rozpoczynającym drugą połowę meczu legioniści mocno ruszyli do przodu i zdobyli kontaktową bramkę. To było ćwiczone na treningach zagranie – Maciej Iwański podnosi rękę, stara się zagrać na pierwszy słupek, a nabiegający koledzy mają za zadanie to podanie wykorzystać. I tym razem się udało.

Głaskając autokar.

Zamiast pójść za ciosem, legioniści stracili jednak dwie bramki po kolejnych błędach defensywy. Chorwackiego bramkarza Legii dwukrotnie pokonał Fernando Cavenaghi. Raz głową z bliska, a następnie po pięknej indywidualnej akcji. To były jedyne dwa celne strzały Żyrondystów w drugiej części gry.

Przed czterema laty Legia ogrywała we Francji PSG i Olympique Marsylia, aby w lidze zawieść. Teraz poniosła wysoką porażkę. Mecz z Bordeaux pokazał, że na owoce letnich transferów i zgranie tego zespołu trzeba jeszcze trochę poczekać, choć rozmiary tej przegranej budzą niepokój. Niby jeśli się uczyć, to od najlepszych, ale…

W innych nastrojach byli kibice Żyrondystów, po meczu wyściskali swoich ulubieńców. Oni naprawdę kochają swoich piłkarzy. Na potwierdzenie obrazek z przerwy meczu. Do stojącego pod stadionem autokaru Bordeaux podeszło trzech młodych chłopców i przez kwadrans… Głaskało autobus, który przywiózł piłkarzy ich drużyny.

Girondins Bordeaux – Legia Warszawa 4:1 (2:0).

1:0 – 37 min. Jaroslav Plasil.

2:0 – 41 min. Geraldo Wendel.

2:1 – 49 min. Artur Jędrzejczyk.

3:1 – 57 min. Fernando Cavenaghi.

4:1 – 60 min. Fernando Cavenaghi.

Legia Warszawa: Marijan Antolović – Artur Jędrzejczyk (85′ MIchał Żyro), Srdja Kneżević, Inaki Astiz (30 min. Marcin Komorowski, Jakub Wawrzyniak – Manu (77′ Miroslav Radović), Ariel Borysiuk (77′ Piotr Giza), Ivica Vrdoljak, Maciej Iwański (64′ Maciej Rybus), Alejandro Cabral (77′ Sebastian Szałachowski) – Bruno Mezenga (64′ Dong).

Explore more:  Kapitan Wilfredo Leon daje przykład. Joanna Wołosz górą w "polskim" meczu

Girondins Bordeaux: Kevin Olimpa – Pierre Ducasse (85′ Paul Lasne), Fernando (85′ Matthieu Saunier), Ludovic Lamine Sane (46′ Michaël Ciani), Florian Marange – Jaroslav Plasil (75′ Abdoulaye Traore), Alou Diarra (46′ Matthieu Chalme), Yoann Gourcuff (46′ Jussie Ferreira Vieira), Geraldo Wendel (61′ Gregory Sertic) – Yoan Gouffran (61′ Henri Saivet), Fernando Cavenaghi (75′ Floyd Ayite).

Trenerzy o meczu Bordeaux – Legia.

Legia przegrała z Girondins Bordeaux 1:4 w pierwszym meczu kontrolnym na zgrupowaniu we Francji. Jedynego gola dla legionistów po dośrodkowaniu Macieja Iwańskiego zdobył prawy obrońca Artur Jędrzejczyk. Trener Maciej Skorża narzekał na brak automatyzmów w grze swojej drużyny, a Jean Tigana mimo wysokiej wygranej też nie był do końca zadowolony.

Trenujemy dopiero kilka tygodni, potrzebuję jeszcze trochę czasu. Oczywiście jestem zadowolony z gry i wyniku, choć jeszcze wszystko nie funkcjonuje tak jak bym chciał. Mamy jeszcze trochę czasu, popracujemy nad mankamentami, powinno być dobrze, nie mogę narzekać. Będziemy w lidze walczyć o najwyższe cele – powiedział Tigana.

Z kolei Skorża powiedział: – Do utraty pierwszego gola, a przede wszystkim kontuzji Inakiego Astiza, nasza gra wyglądała nieźle, choć oczywiście przytrafiały nam się błędy. Jesteśmy na takim etapie przygotowań, że nie wszystko jeszcze wygląda tak jak byśmy chcieli. Dla nas to na pewno pożyteczna lekcja, choć nie spodziewałem się aż tak wysokiej porażki. W grze Brodeaux widać było automatyzm, u nas po przerwie już nie. Mamy nad czym pracować, przede wszystkim nad dyscypliną taktyczną.

Śląsk Wrocław – NK Varażdin 1:3.

Przebywający na zgrupowaniu w Chorwacji piłkarze Śląska Wrocław przegrali we wtorek w sparingu z tamtejszym NK Varażdin 1:3 (1:1). Jedyną bramkę zdobył Jarosław Fojut.

Było to pierwsze spotkanie wrocławian w Chorwacji. Podopiecznych Ryszarda Tarsiewicza czekają jeszcze potyczki z chorwackim FC Medimurje, izraelskim Hapoelem Askhelon oraz serbskim OFK Belgrad.

Explore more:  Seksowna wrestlerka w skąpym bikini na jachcie

Arka Gdynia – Karlsruher SC 3:0.

Przebywający na zgrupowaniu w austriackiej miejscowości Maria Alm piłkarze Arki Gdynia pokonali w sparingu dziesiąty zespół ostatniego sezonu drugiej ligi niemieckiej Karlsruher SC 3:0 (0:0).

Bramki zdobyli: Chorwat Denis Glavina (57), Rafał Siemiaszko (78) oraz Litwin Tadas Labukas (88).

We wcześniejszych meczach w Austrii podopieczni trenera Dariusza Pasieki wygrali z angielskim Notts County 1:0, pokonali TSV Bad Reichenhall 9:1 i zremisowali bezbramkowo ze szkockim Dundee United.

W ostatnim spotkaniu gdynianie zagrają w sobotę z Hapoelem Petah-Tikva z Izraela.

KGHM Zagłębie Lubin – VFL Buckeburg 6:0.

Przebywający na zgrupowaniu w Niemczech piłkarze KGHM Zagłębia Lubin pokonali w meczu sparingowym drużynę VFL Buckeburg 6:0 (4:0).

Bramki zdobyli: Mateusz Bartczak, Kamil Wilczek, Grzegorz Bartczak, Csaba Horvath, Martins Ekwueme i Wojciech Kędziora.

Było to pierwsze spotkanie kontrolne rozegrane przez polski zespół podczas zgrupowania w Niemczech. Zawodników czekają jeszcze trzy pojedynki, m.In. Z Energie Cottbus oraz drużyną z Arabii Saudyjskiej.

Drużynę podczas zgrupowania prowadzą asystenci trenera Marka Bajora, któy z powodu rodzinnej tragedii został w Polsce.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

20 lipca 2010, 20:48.

Adam Dawidziuk/Przegląd Sportowy.

Bono