Ma 28 lat i leczy już 38. kontuzję. Czy Marco Reus kiedyś będzie zdrowy?

W finale Pucharu Niemiec między Borussią Dortmund a Eintrachtem Frankfurt (2:1) Marco Reus naderwał więzadła krzyżowe. Jego przerwa w grze potrwa nawet osiem miesięcy. Przez liczne urazy do dzisiejszego solenizanta przyklejono łatkę szklanego zawodnika i nie ma w tym bezpodstawności.

Marco Reus
Marco Reus (Foto: Christof STACHE / AFP)

Z Marco Reusem przechodzącym w 2012 roku z Borussii Mönchengladbach do Borussii Dortmund wiązano duże nadzieje. Właśnie wtedy został uznany najlepszym piłkarzem w Niemczech i stał się drugim najdroższym transferem BVB w historii. Wchodzący do kadry Joachima Löwa zawodnik zagrał w dwóch spotkaniach na EURO 2012 zdobywając jedną bramkę. Te mistrzostwa okazały się kluczowe dla jego reprezentacyjnej kariery, ponieważ w kolejnych eliminacjach stał się podstawowym zawodnikiem w składzie Die Mannschaft. W klubie pierwszym sezonie gry występował regularnie i omijały go kontuzje. Dortmundczycy doszli do finału Ligi Mistrzów, a Reus skończył sezon z 25 punktami w klasyfikacji kanadyjskiej. Wszystko szło zgodnie z planem, do czasu.

Pierwsze symptomy podatności Reusa na kontuzje rozpoczęły się w sezonie 2013/14. Problemy mięśniowe wykluczyły go z gry na prawie dziesięć spotkań. Nie były to jednak tak poważne urazy, żeby znacząco wpłynąć na grę Borussii. Dortmundczycy wygrali Superpuchar z Bayernem, dotarli do finału Pucharu Niemiec i zajęli drugie miejsce w Bundeslidze. Natomiast w Lidze Mistrzów odpadli w ćwierćfinale z Realem Madryt, późniejszym tryumfatorem.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

Prawdziwy pech dopadł Niemca po sezonie. Reus był liderem reprezentacji Niemiec przed mistrzostwami świata w Brazylii. W eliminacjach zdobył pięć bramek i czterokrotnie asystował przy trafieniach kolegów. W ostatnim sparingu przed wylotem do Ameryki Południowej z Armenią (6:1) zerwał więzadła w stawie skokowym lewej stopy. Uraz wykluczył go z najważniejszej imprezy, na której kadra zdobyła mistrzostwo świata. Kontuzja kostki położyła się cieniem na całym przyszłym sezonie Reusa. Jesienią wystąpił w zaledwie w siedmiu ligowych spotkaniach cały czas lecząc uraz lewej stopy. Cierpiała przez to cała gra BVB. W pewnym momencie piłkarze znaleźli się nawet w strefie spadkowej, kończąc rozgrywki na siódmej pozycji.

Explore more:  Żużel: Czy toromistrz ROW-u złamał zakaz? Kara może być bardzo surowa

Dla Reusa obiecująco rozpoczął się sezon 2015/16. Zaczął regularnie grać, strzelał gola za golem i stał się dyrygentem gry Borussii. Jednak były to miłe złego początki. Pod koniec października ponownie złapał kontuzję mięśniową. Uraz przewlekle doskwierał mu do końca rozgrywek. Problem był na tyle poważny, że po zakończeniu spotkań ligowych Reus przystąpił do leczenia. Na nieszczęście dla niego diagnoza nie wróżyła dobrze przed Euro 2016. Na miesiąc przed turniejem Niemiec mógł biegać tylko po linii prostej. Ostatecznie Löw nie zaryzykował wzięcia nie w pełni zdrowego pomocnika na mistrzostwa do Francji.

Tego sezonu również nie może zaliczyć do udanych. Wszedł w sezon z kontuzją kości ogonowej i opuścił prawie całą rundę jesienną. Następnie naderwał mięsień dwugłowy, by w ostatnim spotkaniu naderwać więzadła krzyżowe. Ostatnia kontuzja zabierze mu cały początek rozgrywek sezonu 2017/18. Przewlekłość urazów drastycznie wyhamowała rozwój Niemca. Dziś kończy 28 lat, a w swojej karierze miał już 38 kontuzji! Na stałe przyklejono do niego łatkę szklanego zawodnika. W Borussii Dortmund opuścił już 68 spotkań, czyli przez półtorej sezonu najpierw Jürgen Klopp, następnie Thomas Tuchel nie mogli wystawić Marco Reusa. Ciężko sądzić, że sytuacja Niemca w kolejnych lata ulegnie poprawie. Na pewno przez swoją kontuzjogenność zablokował sobie szansę rozwoju. Jeszcze nie tak dawno głośno mówiło się o zainteresowaniu Barcelony. Jednak teraz częściej niż z agentem widzi się z lekarzem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

31 maja 2017, 17:39.

Bono