Nasi skoczkowie odpalili rakiety, czyli… tak miało być

Skoki narciarskie.

Tak dobrego początku Turnieju Czterech Skoczni Polacy nie zaliczyli nigdy. Kamil Stoch wygrał, Dawid Kubacki był trzeci, a Stefan Hula piąty w Oberstdorfie. To wciąż jednak nie jest szczyt ich możliwości.

30 grudnia 2017, 19:56..

| Aktualizacja 30 grudnia 2017, 20:01.

66 TURNIEJ CZTERECH SKOCZNI
66 TURNIEJ CZTERECH SKOCZNI (Foto: newspix.pl)

&Gt;>> Kamil Stoch czy Piotr Żyła? Głosuj na swojego faworyta w 83. Plebiscycie „PS” na Sportowca Roku <<<.

Spokojnie, oni odpalą – mówił mi w prywatnej rozmowie Adam Małysz przed rozpoczęciem Turnieju Czterech Skoczni. Kilka tygodni wcześniej Stefan Horngacher ze spokojem jogina powoli tłumaczył, że zaplanował sezon tak, aby jego skoczkowie zaczęli z wysokiego poziomu, ale na szczyt wchodzili krok po kroku. Jeszcze wcześniej słyszałem, że Kamil Stoch może mieć problemy zimą, bo o ile z reguły latem skacze przeciętnie, to tym razem – w przeciwieństwie do poprzednich lat – nawet raz nie był na podium. – Mnie interesują skoki zimą, na śniegu – odpowiedział wtedy ze śmiechem skoczek z Zębu. Wszystko sprawdza się na razie co do słowa.

Jeszcze w piątek, po kwalifikacjach w Oberstdorfie znowu można było mieć powody do niepokoju, bo kwalifikacje wyszły tak sobie. Przyszedł jednak konkurs i sprawdziły się słowa Małysza, Horngachera i samego Stocha. Tak, jak zapowiedział „Orzeł z Wisły” – nasi odpalili rakiety. Zgodnie ze słowami austriackiego szkoleniowca biało-czerwoni wykonali kolejny krok do przodu, a dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi udowodnił kolejny raz, że jest wielkim mistrzem. A to przecież nie koniec, bo wreszcie do podium doleciał Dawid Kubacki, który zajął trzecie miejsce. Debiutował w PŚ w styczniu 2009 roku, ale musiał próbować aż 141 razy w konkursach indywidualnych, żeby wreszcie przy 142. Próbie być w czołowej trójce. Gdyby na jakimś uniwersytecie prowadzono zajęcia z cierpliwości, Dawid powinien wykładać ten przedmiot z Maciejem Kotem, który podobną drogą, jak Kubacki szedł przed rokiem. Za chwilę doświadczeniem może będzie dzielił się Stefan Hula. Skacze w PŚ od 2006 roku, zaliczył 157 indywidualnych występów i był bardzo blisko, żeby wreszcie dolecieć tam, gdzie zawsze marzył. Nie wyszło, był piąty, ale to i tak życiowy wynik. Dla niego sportowe „życie” zaczęło się po trzydziestce i wszystko wskazuje na to, że Stefanek, jak nazywają go koledzy z kadry, dopiero się rozpędza. A przecież Piotr Żyła też błysnął w pierwszej serii. Jeśli jeszcze do formy wróci Kot…

Explore more:  "Pajęczyna" - nietypowe zajęcia podczas zgrupowania piłkarzy ręcznych

Brzmi pięknie, prawda? A, wierząc w słowa Horngachera i jego plan, to ciągle początek, bo choć rakiety już odpalone, to najwięcej paliwa mają mieć za nieco ponad miesiąc w Korei, gdzie nasza kadra chce zdobyć medal zimowych igrzysk. A i marzenia o sukcesach indywidualnych są ogromne.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

30 grudnia 2017, 19:56..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bono