Niezwykła przemiana Marka Papszuna. “Przyszedł jastrząb, a wylatuje gołąb”

Ekstraklasa.

Nie milkną echa decyzji o odejściu Marka Papuszna z Rakowa Częstochowa po zakończeniu sezonu. Trener z drużyną pracuje od ponad siedmiu lat i w tym czasie przeszedł drogę z drugiej ligi do PKO BP Ekstraklasy. Sam szkoleniowiec też przeszedł przemianę, ale wewnętrzną, o czym powiedział Łukaszowi Wiśniowskiemu właściciel klubu. — Usłyszałem: “Przyszedł jastrząb, a wylatuje gołąb” — zdradził dziennikarz w “Misji Futbol”.

  • Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet.
  • W środę 19 kwietnia Papszun i Świerczewski poinformowali na konferencji prasowej o tym, że 48-letni trener po sezonie opuści Częstochowa. Szkoleniowiec nie chciał przedłużyć, kończącego się 30 czerwca 2023 r.

    Papszun w Częstochowie był od 2016 r., Kiedy Raków grał jeszcze w drugiej lidze. Pod jego wodzą częstochowianie awansowali do pierwszej ligi, a później do Ekstraklasy. Oprócz tego dwukrotnie klub spod Jasnej Góry wygrywał Puchar Polski i Superpuchar Polski, a teraz jest na najlepszej do zdobycia mistrzostwa Polski.

    Mentalna zmiana w podejściu Papszuna w Rakowie

    Wydawałoby się, że siedem lat powinno bardzo zmienić Papszuna, lecz jak stwierdził Wiśniowski w “Misji Futbol” po trenerze nie widać większych zmian, przynajmniej jeśli, chodzi o sposób wypowiadania się, czy wygląd zewnętrzny.

    W ostatnich latach w szczególności po selekcjonerach reprezentacji Polski widać było, jak ranga posady wpływa wygląd danego trenera. Przykładowo Jerzy Brzęczek w trakcie swojej kadencji posiwiał, a trwała ona niecałe trzy lata.

  • Zobacz także: Przełomowa decyzja Marka Papszuna. Powodem mogą być te czynniki [WIDEO].
  • Explore more:  Wojciech Grzyb: nie brakowało mi kadry, bo nie spodziewałem się powołania

    Właściciel Rakowa uważa jednak, że Papszun zmienił się wewnętrznie. Z człowieka bezkompromisowego do osoby, która gotowa jest się dogadać.

    — Jak był piłkarzem, to był “rzeźnikiem z Kobyłki”, kiedy pracował jako nauczyciel, to chciał poderwać tych uczniów, którzy mieli zwolnienia WF-u. Wszędzie gdzie był, mam wrażenie, że jeździł na maksymalnej prędkości — stwierdził Mateusz Święcicki.

    –Kiedy z Kubą Polkowskim jechaliśmy na mecz do Legnicy, to obejrzeliśmy pierwszą rozmowę Papszuna w Częstochowie i jeśli spojrzymy na sposób mówienia, czy wygląd zewnętrzny, to niewiele się zmienił. Rzadko się to zdarza. Natomiast Michał Świerczewski powiedział mi: “Bardzo się zmienił”. Zapytałem jak bardzo i usłyszałem: “Przyszedł jastrząb, a wylatuje gołąb, bo na początku był to człowiek bezkompromisowy, a dziś jest zupełnie łagodnym gościem, który jest gotowy na kompromis” — zdradził Wiśniowski.

  • Polecamy: Właściciel Rakowa nie gryzł się w język. “Denerwuje mnie to”.
  • Raków w tym sezonie może sięgnąć jeszcze po dwa trofea. 2 maja na PGE Narodowym powalczy o Puchar Polski z Legią Warszawa. Oba te zespoły są nadal w grze o mistrzostwo Polski. Częstochowianie nad drugą w tabeli drużyną ze stolicy ma aż 11 pkt przewagi. Do końca rozgrywek pozostało tylko pięć kolejek.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Autor:KR.

    Data utworzenia:.

    24 kwietnia 2023, 15:17.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Bono