Paweł Stadniczenko: Hubert nie obawia się długich tenisowych maratonów

Tenis.

Przed turniejem marzyłem, żeby „Hubi” wylosował Amerykanina, Australijczyka i Azjatę. Życzenie zostało spełnione, choć Tennys Sandgren to bardzo wymagający rywal – mówi przed pierwszym meczem Huberta Hurkacza w Paryżu jego trener Paweł Stadniczenko.

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz (Foto: Pressfocus)

– Tenis.ista z USA rozegrał więcej spotkań z mocnymi konkurentami. W Australian Open doszedł do ćwierćfinału, choć nieco wcześniej walczył z nim Michał Przysiężny i minimalnie uległ mu po dwóch tie-breakach. Mówił, że gdyby zagrał odrobinę lepiej, to ten mecz w Auckland by wygrał. Doświadczenie jest po stronie Sandgrena, ale Hubert ma wiele atutów, które je równoważą. Po poprawkach, które zrobiliśmy przy serwisie i forhendzie, swoimi uderzeniami coraz skuteczniej wywiera presję. Z bekhendu też gra coraz odważniej. Poza tym od października pozytywnie „wzmocnił się” mentalnie i emocjonalnie – ocenia szkoleniowiec utalentowanego wrocławianina.

Podkreśla, że fizycznie Hurkacz jest gotowy na długie, nawet pięciosetowe spotkania. – Przed wyjazdem do Francji trenowaliśmy po trzy i pół godziny. Jestem spokojny, że fizycznie wytrzyma spotkania rozgrywane do trzech wygranych setów. Zresztą on długie spotkania na stykach zawsze znosi bardzo dobrze – dodaje.

Jego zdaniem praca z Hurkaczem to sama przyjemność. – On żyje tenisem, podporządkowuje mu absolutnie wszystko, co robi. Myślę, że celem nie jest w jego przypadku pierwsza setka, a tak jak mówi pierwsza pięćdziesiątka. I to na długo. Ten chłopak w przyszłości da polskiemu tenisowi naprawdę dużo radości – zapowiada.

Explore more:  Hokejowe MŚ: Finowie nie składają broni w walce o ćwierćfinał

Trener Stadniczenko stara się jak może pomagać w rozwoju zawodnika. Podczas turnieju w Stambule podglądał Marina Cilicia, a więc zawodnika o podobnych parametrach co Hubert. – Podobnie jak on jest wysoki i szczupły. „Hubi” świetnie się porusza, ale jeśli mamy iść do przodu, trzeba obserwować, jak trenują i grają najlepsi. Chorwat to do tenisista z Top 5. Z tych obserwacji wyciągnąłem ciekawe wnioski, o których będzie jeszcze okazja opowiedzieć – przyznaje.

Przejście eliminacji w Paryżu pozwoli młodemu Polakowi przesunąć się w rankingu w okolice 150. Miejsca. Jeśli dalej będzie wygrywał, postęp może być jeszcze większy. Przed nim challenger w Poznaniu, potem starty na trawie – możliwe, że eliminacje w Stuttgarcie i Queen’s Clubie. A potem kwalifikacje Wimbledonu. Na trawie Hurkacz nie rywalizował od trzech lat, ale na tej nawierzchni ze swoim stylem gry będzie wyposażony w jeszcze lepszą broń niż na ziemi.

Na razie naszego tenisistę czeka jednak wielkoszlemowy debiut we Francji. Na cegle. Gdyby udało się pokonać Sandgrena, w drugiej rundzie prawdopodobnie zagrałby z Ciliciem. To byłby fantastyczny poligon doświadczalny. I dla Huberta, i dla jego trenera!

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

28 maja 2018, 13:10.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Bono