PGE GKS – Lech: Koncert Rudneva w Bełchatowie

Ekstraklasa.

Lech Poznań pokonał na wyjeździe PGE GKS Bełchatów 3:0 (0:0) w 3. Kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Bohaterem Lecha był Artiom Rudnev, który ustrzelił klasycznego hat-tricka.

Robert Blesiński, Maciej Henszel..

15 sierpnia 2011, 20:25..

| Aktualizacja 15 sierpnia 2011, 20:26.

Trener gości Jose Mari Bakero przed wczorajszym spotkaniem miał tylko jeden problem. Musiał znaleźć piłkarza, który zastąpiłby na środku obrony Manuela Arboledę. Czarnoskóry defensor Kolejorza poddał się operacji, a na boisko wróci dopiero za 2-3 miesiące. Bakero doszedł do wniosku, że obok Huberta Wołąkiewicza powinien grać doświadczony Ivan Djurdjević. Marcin Kamiński usiadł więc na ławce rezerwowych.

Kosowski postraszył.

Paweł Janas w przeciwieństwie do hiszpańskiego opiekuna Lecha nie miał żadnych wątpliwości, na kogo powinien postawić. W myśl zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia, były selekcjoner reprezentacji Polski desygnował do gry identyczną jedenastkę jak na mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dobra postawa drużyny PGE GKS w konfrontacji z beniaminkiem (6:0) i brak kontuzji w zespole to argumenty Janasa, by nie „mieszać” w ustawieniu swojej ekipy.

Zapis relacji na żywo z meczu PGE GKS – Lech ».

W 2008 roku, prowadząc drużynę z Bełchatowa, pokonał przy Bułgarskiej poznański zespół 3:2, a z piłkarzy, którzy zagrali w tamtym spotkaniu, miał do dyspozycji tylko dwóch – Tomasza Wróbla, który rozpoczął wczorajszy mecz na ławce rezerwowych, oraz lewego obrońcę Jacka Popka. Ten drugi w pierwszej połowie miał zdecydowanie mniej pracy od grającego po przeciwnej stronie boiska Grzegorza Fonfary, bo ekipa Bakero częściej atakowała swoją lewą flanką.

Explore more:  Legia w oczekiwaniu na cud

Kolejorz od początku spotkania miał przewagę. Goście kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku arbitra Tomasza Musiała byli bliscy szczęścia, ale Artjoms Rudnevs wtedy jeszcze zmarnował wyśmienitą okazję.

Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa i jeszcze groźniejsza. Trenerowi Lecha musiało zadrżeć serce już wówczas, kiedy zobaczył w narożniku boiska Kamila Kosowskiego wykonującego rzut rożny. To była pierwsza okazja, by sprawdzić, jak Lech odrobił pracę domową po analizie gry GKS w ostatnim ligowym spotkaniu. Przypomnijmy, że cztery bramki dla bełchatowian w meczu z Podbeskidziem padły po stałych fragmentach gry. Opiekun zespołu z Bułgarskiej po chwili mógł jednak odetchnąć, bo po wrzutce Kosy i strzale Marcina Żewłakowa piłka nie znalazła się w bramce Krzysztofa Kotorowskiego, a jedynie odbiła się od poprzeczki.

Jak hat trick, to w Bełchatowie.

Dwie ciekawe akcje na początku spotkania były zapowiedzią dobrego meczu. Lech w pierwszej połowie częściej znajdował się przy piłce, ale więcej klarownych okazji stworzyli gospodarze. Jednak żaden z ośmiu strzałów na bramkę Kotorowskiego nie był celny. Podopieczni Janasa wyczekiwali na rywala na własnej połowie i szukali szczęścia w kontratakach.

Miejscowi najczęściej podrywali się po akcjach Kosowskiego. Prawy pomocnik bełchatowian znów rozgrywał dobry mecz, a pojedynki z Luisem Henriquezem kończyły się zwykle minięciem przeciwnika. Zdecydowanie największe zagrożenie ekipa Janasa stwarzała po jednak dośrodkowaniach autorstwa Kosowskiego i Popka. Ale tylko przed przerwą, bo w drugiej połowie na boisku bezsprzecznie dominowała już ekipa z Wielkopolski.

Kolejorz po przerwie przyspieszył tempo rozgrywania akcji, a bełchatowianie zaczęli popełniać kuriozalne błędy w defensywie i na efekty nie trzeba było długo czekać. W niespełna 10 minut GKS stracił aż trzy gole, dwa po indywidualnych błędach, jeden po złym ustawieniu całego bloku defensywnego. Mate Lacić, który zwykle nie schodzi poniżej przyzwoitego poziomu, przy trzecim golu dla gości, dął się ograć Łotyszowi w dziecinny sposób. Janas będzie miał także pretensje do Sapeli, bo jego błąd zadecydował o utracie pierwszej bramki.

Explore more:  Cristiano Ronaldo zostanie skazany. Potężna kara dla piłkarza Juventusu

Katem gospodarzy okazał się Rudnevs, który po raz drugi w tym sezonie ustrzelił hat tricka w Bełchatowie. Dwa tygodnie temu trzykrotnie pokonał Bogusława Wyparłę z ŁKS, a wczoraj tyle samo goli wbił Łukaszowi Sapeli.

Dokąd zmierza GKS.

W drugiej połowie mniej pracy miała defensywa Kolejorza, więc obserwujący mecz asystent Franciszka Smudy, Jacek Zieliński, który skupiał się na grze Wołąkiewicza, ma porządny materiał do analizy tylko z 45 minut. Defensor Lecha w sumie prezentował się dobrze, choć w kilku sytuacjach mógł spisać się znacznie lepiej.

W końcówce spotkania trener gości Jose Bakero wpuścił na boisko Ubiparipa. Serbski napastnik, który trafił do Lecha za ponad 600 tys. Euro ostatnio grał jedynie w drużynie Młodej Ekstraklasy. Jego trzy gole w ME sprawiły, że hiszpański szkoleniowiec umieścił go w kadrze i dał mu pograć kilka minut. Przy prowadzeniu 3:0 mógł sobie na to pozwolić.

Według szkoleniowca PGE GKS spotkanie z Lechem miało dać odpowiedź, w którą stronę będzie zmierzała jego drużyna w tym sezonie. Po rozgromieniu Podbeskidzia Janas tonował emocje i przekonywał, że nie można wyciągać zbyt pochopnych wniosków. – Jest na to za wcześnie, a poza tym było za dużo nonszalancji w naszej grze – komentował. Okazało się, że miał rację, a odpowiedź na pytanie o prognozy na resztę sezonu są niezbyt ciekawe. Podopieczni Janasa przegrali drugi mecz w tym sezonie i dziś drużynie z ulicy Sportowej zdecydowanie bliżej do walki o środek tabeli niż o czołowe miejsca w lidze.

PGE GKS BEŁCHATÓW – LECH POZNAŃ 0:3 (0:0).

Bramki: 0:1 Artioms Rudnev (52), 0:2 Artioms Rudnev (57), 0:3 Artioms Rudnev (63).

Żółta kartka – PGE GKS Bełchatów: Grzegorz Baran. Lech Poznań: Luis Henriquez.

Explore more:  Kownacki wreszcie się przełamuje, ale ten gol nie powinien zostać uznany

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 3 300. .

PGE GKS Bełchatów: Łukasz Sapela – Grzegorz Fonfara, Maciej Szmatiuk, Mate Lacic, Jacek Popek – Kamil Kosowski, Miroslav Bozok (82. Szymon Sawala), Damian Zbozień (73. Maciej Mysiak), Grzegorz Baran, Dawid Nowak – Marcin Żewłakow (68. Tomasz Wróbel).

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski – Grzegorz Wojtkowiak, Hubert Wołąkiewicz, Ivan Djurdjevic, Luis Henriquez – Semir Stilic, Dimitrije Injac, Rafał Murawski, Mateusz Możdżeń (85. Marcin Kamiński), Jakub Wilk (72. Aleksandyr Tonev) – Artiom Rudnev (90. Vojo Ubiparip). .

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

15 sierpnia 2011, 20:25..

Robert Blesiński, Maciej Henszel..

Bono