Piotr Zieliński udźwignął rolę kapitana. Pierwsza asysta od prawie dwóch lat

Piotr Zieliński pierwszy mecz w roli kapitana kadry zaczął bardzo dobrze. Już w trzeciej minucie przytomnie podał do Sebastiana Szymańskiego, a ten zdobył bramkę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

Aż trudno uwierzyć, ale była to pierwsza asysta Zielińskiego w reprezentacji od prawie dwóch lat. Ostatni raz gol z jego podania padł w meczu Andorą 4:1 w listopadzie 2021 r. Wtedy była to bramka na 4:1, która nie miała już większego znaczenia.

  • Zobacz także: Oficjalnie: oto nowy kapitan reprezentacji Polski. Zastąpi Roberta Lewandowskiego.
  • Potem ta sztuka nie udała mu się w 19 kolejnych spotkaniach. Strzelił od tej pory trzy gole, same ważne, w tym dwa bardzo ważne (ze Szwecją w barażu o awans do mundialu i z Arabią Saudyjską na mistrzostwach świata), ale z asystami było gorzej.

    Tym razem asystował przy ważniejszym trafieniu, bo dającym prowadzenie naszemu zespołowi i pozwalającym na spokojniejszą grę.

    Kwadrans później Zieliński znów świetnie podał do Szymańskiego, ten do Milika, ale uprzedził go bramkarz reprezentacji Wysp Owczych Mattias Lamhauge.

    To były dwa najbardziej udane zagrania nowego kapitana w pierwszej połowie. Przez resztę tej części gry spisywał się nieźle, ale na pewno nie rewelacyjnie.

    Piotr Zieliński mógł być zadowolony z własnej postawy

    Po przerwie nie spuścił z tonu. W 50. Minucie Zieliński poszedł do rzutu wolnego tuż za linią pola karnego, po sytuacji, w której czerwoną kartkę obejrzał Hordu Askham. Pomocnik Napoli uderzył niewiele obok słupka. Był to jego jedyny strzał w tym spotkaniu.

    Explore more:  TCS: Kamil Stoch po konkursie w Bischofshofen
  • Zobacz także: On musi pociągnąć reprezentację Polski. “Był dla mnie liderem od dwóch lat”.
  • W 63. Minucie przy kontrze zbyt mocno podał piłkę do rezerwowego Karola Świderskiego. Sześć minut później bramkarz rywali przeciął jego groźne podanie. Trzy minuty przed końcem opuścił boisko, zmieniony przez debiutującego w kadrze Filipa Marchwińskiego.

    Mógł zejść z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Poza tym wspomnianymi sytuacjami grał dość dobrze. Nie tracił piłek, mądrze je rozgrywał. Raczej wybierał bezpieczne rozwiązania, by powoli zdobywać teren, ale potrafił i zagrać dalsze podanie. Demonstrował przy tym dobre wyszkolenie techniczne.

    Na pewno udźwignął ciężar opaski kapitańskiej. Nie zagrał może tak dobrze, jak nieraz w Napoli, ale też nie zawiódł, jak zdarzało mu się zawodzić w kadrze w przeszłości.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Data utworzenia:.

    12 października 2023, 22:57.

    Dziennikarz Przegląd Sportowy Onet.

    Dziennikarz Przegląd Sportowy Onet.

    Bono