Sezon zamknięty

Piłka nożna.

Sezon 2009/10 na szczeblu centralnym można oficjalnie zamknąć. Co prawda zagra jeszcze zaległy mecz Sandecja z Gorzowem, ale pewnie oba zespoły potraktują to spotkanie jako formę roztrenowania.

7 czerwca 2010, 07:54..

| Aktualizacja 7 czerwca 2010, 07:54…

Takiej dominacji, jaką zafundował konkurencji Widzew, nie widzieliśmy od dawna, a ostatni mecz łodzian z Górnikiem był tego najlepszym dowodem. W pigułce dostaliśmy to, co działo się w lidze na przestrzeni dziesięciu miesięcy. Swoją drogą zabrzanie akurat Pawłowi Janasowi i jego piłkarzom powinni dziś… Podziękować. W końcu Widzew, wygrywając 6-1 w Nowym Sączu, wybił Sandecji marzenia o ekstraklasie. Z kolei w sobotę dał Górnikowi darmową lekcję, pokazującą kto i co jest na Roosevelta godne ekstraklasy, a co i kogo wymienić trzeba jak najszybciej, by za rok zespół nie wrócił w miejsce, które dziś opuszcza. Dwa lata temu z liczbą punktów, które wywalczyli w tym sezonie piłkarze Górnika, zajęliby w ówczesnej drugiej lidze szóste miejsce! Także rok temu, kiedy ligę wygrał Widzew przed Lubinem nie mieliby najmniejszych szans na awans. Warto zdać sobie z tego sprawę.

Górnik przynajmniej wie, że obecną kadrą ligi nie podbije. Widzew – paradoksalnie – też ma ból głowy. Wydaje się bardzo mocny, ale też zagrał w ciągu ostatnich dwóch lat ledwie kilka meczów „o coś” z zespołami ekstraklasy. W minionym dokładnie jeden, przegrywając w Pucharze Polski z Ruchem. I naprawdę trudno jednoznacznie powiedzieć, że obecna kadra, gromiąca Górnika, Sandecję, Pruszków i ŁKS jest na tyle silna, by z marszu podjąć rywalizację z Lechem, Ruchem czy choćby Koroną i Jagiellonią.

Explore more:  Wszołek na celowniku Schalke

Ekstraklasa od lat nie miała w swoim gronie tak wielu „firm” jak w sezonie, który zacznie się za dwa miesiące. Klubów z tradycjami, sukcesami i kibicami. W końcu wraca osiemnaście tytułów mistrza Polski, a także dwa stadiony, które na każdym meczu powinny gwarantować komplet. Canal+ pewnie zaciera ręce, bo prestiż ekstraklasy – rzecz niekoniecznie musząca iść w parze z poziomem – na pewno wzrośnie. Mecze Widzewa z Legią czy Górnika z Ruchem już dziś można w ciemno nazwać „hitami kolejki”, niezależnie od tego, z jakiego pułapu będą do nich przystępowały poszczególne kluby. To wszystko jednak dopiero za kilkanaście tygodni. Na razie w każdym klubie na plan pierwszy wychodzą ludzie odpowiedzialni za kasę i politykę kadrową. Jedni, by nie popsuć tego co dobrze funkcjonuje – czytaj Widzew, a drudzy, by w ogóle zaczęło funkcjonować – czytaj Górnik. Piłkarze jadą na urlopy, choć byłoby dobrze, gdyby należycie odrobili lekcję, jaką będą zaczynające się w piątek mistrzostwa świata. Czasami nawet przed telewizorem można się czegoś nauczyć.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

7 czerwca 2010, 07:54..

Bono