Skoki. Oberstdorf. Piotr Żyła odebrał złoty medal, “przemykały wspomnienia”

Skoki narciarskie.

Piotr Żyła po dwóch dniach odebrał złoty medal mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie, jaki wywalczył w rywalizacji na normalnej skoczni. W czasie Mazurka Dąbrowskiego przymykał oczy i – jak sam powiedział – widział wówczas migawki z przeszłości. – Byłem wzruszony. Przemykały mi wspomnienia z całej mojej przygody ze skokami – przyznał Żyła.

PAP/Grzegorz Momot
PAP/Grzegorz Momot (Foto: Grzegorz Momot / PAP)
  • Piotr Żyła w sobotę został mistrzem świata na normalnej skoczni, ale dopiero w poniedziałek odebrał złoty medal.
  • Ceremonia dekoracji była wielkim show i wielka szkoda, że zobaczyła to – ze względu na przepisy – tylko garstka osób.
  • Sam Żyła był wzruszony. Na podium zamykał oczy. Widział wówczas migawki z przygody ze skokami, wracały wspomnienia z marzeniami. “Potem marzenia zmieniły się w pracę. I to ona jest tu najistotniejsza. Samymi marzeniami człowiek nie zdziała nic” – przyznał.
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onet.Pl.
  • Zapytany o to, jakie obrazki z życia pojawiały mu się wówczas, odparł: – Były wszystkie po kolei mistrzostwa świata od 2007 r. Poza tymi z 2009 r., Bo mnie wtedy na nich nie było. Przewijały się medale, jakie zdobywałem po drodze. Ale najciekawsze było to, że przypomniał mi się czas, kiedy miałem chyba 8-9 lat. Budowałem wówczas małe skocznie, na których skakałem na biegówkach. Wychodziłem na nie po zawodach Pucharu Świata, w których startowali wówczas Sven Hannawald, Kazuyoshi Funaki, czy Hideharu Miyahira. Wydawało mi się, że rywalizuję z nimi. Ja jeździłem na końcu i wygrywałem z tymi sławami. Pokonanie takich gwiazd było jednym z moich pierwszych marzeń. Nie wiem, czemu akurat to mi się przypomniało, bo to jedno z dawno odkopanych marzeń. Potem marzenia zmieniły się w pracę. I to ona jest tu najistotniejsza. Samymi marzeniami człowiek nie zdziała nic – opowiadał Żyła.

    Explore more:  "Dudka - Polanski. Takie zestawienie wygląda najpewniej"

    Wiślanin jeszcze jako nastolatek marzył o tym, by zostać w przyszłości mistrzem świata. Po raz pierwszy to jego marzenie spełniło się w 2017 r. Wówczas wraz z kolegami sięgnął po złoto w drużynie w Lahti. Teraz został mistrzem świata indywidualnie.

  • Zobacz także: Wyjątkowe wyróżnienie dla Żyły.
  • – I oba te sukcesy smakują tak samo. Miałem wówczas podobne emocje. Tyle, że nie opowiadałem o tak dużo, bo z wiadomych przyczyn nie byliśmy tak otwarci, jak teraz – przypominał sobie, nawiązując przy okazji do współpracy ze Stefanem Horngacherem.

    Zapytany o to, czy chciałby komuś zadedykować ten złoty medal, odparł: – Dedykuję ten medal ciężkiej pracy i dobrej zabawie. Te dwa elementy zadziałały rewelacyjnie w sobotę na normalnej skoczni. Wynika z tego, że, by w życiu dobrze pracować, to też się trzeba dobrze bawić.

    Ceremonia medalowa w Oberstdorfie, to wspaniałe show. Aż żal, że nie ma kibiców. Podest dla medalistów stworzony z lodu i śniegu zapiera dech w piersiach, a kiedy dochodzą do tego pokazy laserowe połączone z ogniem, to robi naprawdę piorunujące wrażenie. Do akcji zaprzątnięte zostały nawet setki dronów. To formowały na niebie kolorowe flagi albo sylwetki dyscypliny, której dekoracja akurat się odbywa. Bez dwóch zdań to jedna z najpiękniejszych ceremonii w ostatnich latach.

    I po tym wszystkim, po “zabraniu sobie medalu”, bo ze względu na pandemię sportowcy nie są dekorowani, i odsłuchaniu Mazurka Dąbrowskiego, do Żyły w końcu dotarło, że jest mistrzem świata.

    – Teraz, kiedy zszedłem na ziemię, to dociera, że wywalczyłem złoty medal – mówił, przyznając, że nie dłużyło mu się czekanie na medal, bo większość czasu… Przespał. Dodał też, że jeszcze nie jest w stanie wrócić na skocznię. Złapał lenia, ale powoli będzie się budził, bo w środę już pierwsze treningi.

    Explore more:  Portugalia – Serbia, relacja na żywo | Eliminacje ME

    – Na dużą skocznię mam taki sam plan jak na normalną. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie ręczę za siebie, bo potem tego w ogóle już nie kontroluję. Wpadam w swój świat i nie wiem, co się dzieje – śmiał się nasz mistrz.

    Żyła mówił, że w niedzielę padł szybko. To była reakcja organizmu na wielkie emocje w sobotę, niewyspanie i konkursową niedzielę, bo przecież startował w rywalizacji mikstów, w którym Polska zajęła szóste miejsce.

    – Długo spałem. Rano obudziłem się na testy covidowe. Potem z fizjoterapeutą podziałaliśmy trochę ad moimi plecami. Było trochę regeneracji. Zrobiłem sobie też fryzurę na ceremonię medalową, bo nie pasowało, by przyszedł na nią taki kudłaty gość. Zjadłem obiad i wstałem dopiero na ceremonię dekoracji. Teraz w końcu czuję się dobrze. Jestem wyspany i zadowolony – opowiadał Żyła.

    Z Oberstdorfu – Tmasz Kalemba, Onet Sport.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    1 marca 2021, 21:02.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Bono