Śląsk przed “Portowcami”: pogoń za honorem i zaufaniem fanów

Ekstraklasa.

Sobotni mecz piłkarzy Śląska z drużyną ze Szczecina to nie tylko starcie z bezpośrednim konkurentem do gry w górnej ósemce. To także mecz o choćby minimalne podreperowanie zrujnowanego w niedzielę wizerunku klubu i drużyny.

2 grudnia 2016, 18:47..

| Aktualizacja 2 grudnia 2016, 21:13.

SITO RIERA
SITO RIERA (Foto: Jakub Piasecki / Cyfrasport)

0:4 z Legią po spotkaniu, z którego wielu kibiców najchętniej wyszłoby po kwadransie – to wrocławskiego sympatyka futbolu boli. Frekwencja, która będzie w sobotę na Pogoni, prawdopodobnie też zaboli. Według nieoficjalnych informacji do piątkowego poranka w przedsprzedaży rozeszły się około 3 tys. Biletów (na meczu będzie oczywiście sporo więcej ludzi, ale nie ma szans nawet na zbliżenie się do “dychy”). Wrocławianie nie mają innego wyjścia, jak po prostu rzetelnie zagrać dla tej garstki która się zjawi i zacząć pracować od nowa na wizerunek. Trener Śląska Mariusz Rumak podczas piątkowej konferencji przedmeczowej jak ognia unikał określania wyniku z Legią “kompromitacją”, mówił że to jest sport i że przy takiej różnicy budżetów takie rzeczy się zdarzają, ale rzeczywistości zaklinać się nie da. Legia jeszcze nikogo w tym sezonie tak nie sprała do nieprzytomności. Z Pogonią stawką są punkty i twarz.

– Jeden z trenerów pracujących w ekstraklasie mówił że z takim składem jaki mamy, naszym obowiązkiem jest zająć czwarte miejsce w lidze. Że gorszy wynik byłby porażką. Nie będę wskazywał kto to mówił, powiem tylko głośno i wyraźnie, że to kompletne bzdury. To jest potencjał, ale na górną ósemkę. Fundament, żeby się rozwijać i stopniowo robić coś więcej – dodawał trener Rumak i z tym już wypada się zgodzić.

Explore more:  Polki wygrały w towarzyskim meczu z Niemkami

Przed meczem z Pogonią ma problem spowodowany absencją zdyskwalifikowanego Filipe Gonçalvesa. Na dodatek drugi z defensywnych pomocników – Adam Kokoszka – musi się pilnować, bo ma siedem żółtych kartek. Kolejna będzie oznaczała dla niego pauzę w trudnym spotkaniu w Gdańsku.

– Na razie nie ma co myśleć o Lechii, tylko o tym jak wygrać najbliższy mecz – mówił Mariusz Rumak. – Pogoń to nieprzewidywalny zespół. Mogli mieć serię siedmiu meczów bez porażki, w ramach której wygrywali z bardzo dobrymi drużynami, ale zdarza im się też przegrać z zespołem, który jest niżej w tabeli – zauważył szkoleniowiec.

“Bardzo zależało mi na Cibickim. Cieszę się, że wybrał Szwecję”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

2 grudnia 2016, 18:47..

Dziennikarz „Przeglądu Sportowego”.

Bono