Śląsk – Wisła: cudowny gol Mili, będą wielkie emocje w rewanżu

Śląsk Wrocław pokonał Wisłę Kraków 2:1 (2:0) w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Polski, rozegranym na stadionie miejskim w stolicy Dolnego Śląska. Jedną z bramek zdobył Sebastian Mila, który popisał się cudownym trafieniem z rzutu wolnego.

Sergei Pareiko (L)
Sergei Pareiko (L) (Foto: Onet)

Dla obu drużyn, ale przede wszystkim dla Wisły, wygrana w Pucharze Polski może uratować tegoroczny sezon. Krakowianie spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań, a zwycięstwo, a przy dobrych wiatrach “zaledwie” dojście do finału, pozwoli na występ w europejskich pucharach na jesień.

Stąd też dość zaskakująco wyglądała pierwsza połowa. Drużyna z Krakowa grała bezbarwnie, natomiast pełny wiatr w żaglach mieli piłkarze mistrza Polski. Już w dziesiątej minucie imponujący dryblingami Waldemar Sobota wpadł w pole karne Wiślaków i kopnął piłkę zewnętrzną częścią buta po długim rogu, zdobywając pierwszego gola dla Śląska.

Jeszcze większy szok spotkał krakowian trzy minuty później. Sebastian Mila cudownym uderzeniem z rzutu wolnego nie dał żadnych szans Sergeiowi Pareice. Piłka poszybowała w samo “okienko”, aż przypomniały się pamiętne czasy starć Groclinu Grodzisk Wlkp. Z Manchesterem City w Pucharze UEFA.

Bezzębna Wisła w szatni przeszła metamorfozę i w drugiej połowie mecz nabrał rumieńców. Już w 50. Minucie Patryk Małecki mógł obsłużyć podaniem Ivicę Iliewa, ale zdecydował się kontynuować indywidualną akcję i zdołał uderzyć obok interweniującego Rafała Gikiewicza.

Mecz w drugiej części gry był naprawdę emocjonujący (zachowując oczywiście odpowiednie proporcje w stosunku do polskich zespołów). Obie ekipy walczyły o każdy centymetr boiska, momentami przeważał Śląsk, momentami Biała Gwiazda.

Explore more:  "Misja futbol" - program Michała Pola

W miarę upływu czasu Wisła zagrażała coraz bardziej, po ładnej akcji wprowadzonego w drugiej połowie Emmanuela Sarkiego – w 82. Minucie niewiele zabrakło, aby Cezary Wilk doprowadził do wyrównania. W odpowiedzi fatalnie skiksował Łukasz Gikiewicz.

Końcówka nie przyniosła już zmiany wyniku i, patrząc zwłaszcza na drugą połowę, rezultat dwumeczu pozostaje sprawą otwartą. Mecz na stadionie miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie (17 kwietnia) na pewno przyniesie sporo emocji.

Po meczu powiedzieli:.

Tomasz Kulawik (trener Wisły Kraków): – Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej połowie graliśmy słabo i w przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy zdobyć gola, by mieć szanse w rewanżu. Zebraliśmy się w sobie i w drugiej połowie pokazaliśmy niezły futbol. Wiedzieliśmy, że Śląsk będzie aktywny od pierwszych minut. Tak było we wcześniejszych meczach i na to zwracaliśmy uwagę. Początkowo nie potrafiliśmy jednak utrzymać się przy piłce i popełnialiśmy proste straty. Dopiero po przerwie wyglądało to lepiej. Jestem zadowolony z wyniku i z gry w drugiej połowie. Lepszy jest rezultat 1:2 niż 0:2.

Stanislav Levy (trener Śląska Wrocław): – W pierwszej połowie zagraliśmy dobre spotkanie, mieliśmy sporo sytuacji, zdobyliśmy dwie bramki i trafiliśmy w słupek. Po przerwie chcieliśmy grać dalej tak samo, ale popełniliśmy błąd, który kosztował nas stratę bramki i znacznie komplikuje plany przed rewanżem w Krakowie. Wisła ma dobry zespół i doświadczonych zawodników, dlatego wynik jest pozytywny, ale wolałbym oczywiście, gdybyśmy wygrali bez straty gola. Ciężko powiedzieć jaki byłby końcowy wynik, gdybyśmy nie stracili bramki. Nasi rywale czekali na szansę wyprowadzenia kontrataku, a my się przed tym nie obroniliśmy.

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 2:1 (2:0).

Bramki: Waldemar Sobota (10), Sebastian Mila (13) – Patryk Małecki (50).

Explore more:  Cracovia chce byłego reprezentanta. Są pieniądze na transfer

Żółte kartki: Tadeusz Socha – Gordan Bunoza.

Sędzia: Paweł Pskit (Zgierz).

Widzów: 20981.

Śląsk Wrocław: Rafał Gikiewicz – Tadeusz Socha, Marcin Kowalczyk, Adam Kokoszka, Mariusz Pawelec (84. Krzysztof Ostrowski) – Waldemar Sobota, Przemysław Kaźmierczak, Sebastian Mila, Mateusz Cetnarski (88. Rok Elsner), Piotr Ćwielong – Eric Mouloungui (54. Łukasz Gikiewicz).

Wisła Kraków: Sergei Pareiko – Marko Jovanović, Osman Chavez, Arkadiusz Głowacki, Gordan Bunoza – Patryk Małecki, Radosław Sobolewski, Ivica Iliev (80. Daniel Sikorski) , Cezary Wilk, Kamil Kosowski (70. Emmanuel Sarki) – Cwetan Genkow (46. Rafał Boguski).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

10 kwietnia 2013, 20:21.

Bono