USA, ale nie tylko – z kim fajnie zagrać na MŚ?

Mistrzostwa świata koszykarzy.

Od igrzysk olimpijskich w 1980 roku polscy koszykarze nie grali oficjalnych spotkań z drużynami spoza Europy. Którzy rywale z pozostałych kontynentów wydają się najciekawsi w tegorocznych mistrzostwach świata?

Aaron Cel / Cheikh Mbodj
Aaron Cel / Cheikh Mbodj (Foto: ARTUR PODLEWSKI / 058sport.pl / Newspix)

W XXI wieku rzadko nawet zdarzało się, by Polska grała towarzysko z ekipami z innych rejonów świata. Były mecze towarzyskie z Chinami w Katowicach, wizyta w Argentynie czy mecz z Angolą na turnieju w Santander, ale to pojedyncze przypadki. Oczywiście biało-czerwoni grali – nawet z USA – na mistrzostwach globu niższych kategorii wiekowych, ale to jednak nie to samo. A skoro teraz trafia się okazja na trochę „egzotyki”, to z kim warto się zmierzyć?

USA.

Ten rywal nasuwa się jako pierwszy, bo Amerykanie będą mieli skład złożony z gwiazd NBA. Możliwość rywalizacji z nimi ekscytuje zawodników, także część kibiców. Oczywiście taki mecz na 99,99999999999999% skończyłby się wysokim zwycięstwem kadry USA, ale takie pojedynki np. Mateusza Ponitki z LeBronem Jamesem i Łukasza Koszarka z Russellem Westbrookiem brzmią niesamowicie. Warto też dodać, że granie z USA w fazie grupowej od razu odcina możliwość rywalizacji z tym zespołem w fazie pucharowej.

Chiny.

W tym wypadku motywacja jest dwojaka. Po pierwsze mecz z gospodarzem zawsze daje gwarancję, że w hali będzie najlepsza atmosfera, a nie pustki na trybunach. Po drugie Chińczycy będą losowani z pierwszego koszyka i bez dwóch zdań są w nim najsłabsi. Nawet jeśli będą im „pomagały ściany” to i tak szansa na ich pokonanie jest dużo większa niż Hiszpanów, Francuzów czy Serbów.

Explore more:  Czy padnie gol przed przerwą? Jak wypadnie Arka po LE? Pytania przed 3. kolejką!

Nowa Zelandia.

W przypadku drużyny z Oceanii (która grała w strefie azjatyckiej) nie mamy się czego obawiać, pewnie należałoby Polaków uznać za faworytów takiego spotkania. Mecz z Nowozelandczykami byłby ciekawy głównie z powodów pozasportowych. Tall Blacks przed każdym spotkaniem wykonują hakę, czyli charakterystyczny rytualny taniec, który nawet na wideo robi wrażenie, a co dopiero na żywo.

Senegal.

Czołową drużynę Czarnego Lądu podajemy jako przykład rywala z polskim wątkiem – w składzie Senegalczyków będzie zapewne Cheikh Mbodj, czyli zadomowiony w polskiej lidze środkowy. Mbodj grał wcześniej w Słupsku, a ostatnio w Polskim Cukrze Toruń. To klub, z którego pochodzi trzech kadrowiczów ze składu na ostatnie okno eliminacyjne (Krzysztof Sulima, Aaron Cel, Karol Gruszecki). Poza Mbodjem wśród znanych nam z polskich parkietów uczestników będą zapewne Nigeryjczyk Michael Umeh i Czech Patrik Auda, a może także Australijczyk Daniel Kickert.

Filipiny.

Jak egzotyka to na całego – można pomyśleć. Filipiny jednak wcale nie są egzotycznym koszykarsko krajem. Funkcjonuje tam ciesząca się dużym zainteresowaniem liga, reprezentacja w ostatniej dekadzie poczyniła duże postępy i brała udział już w MŚ w 2014 roku. Wtedy Filipińczyków dopingowało z trybun wielu fanów i można być pewnym, że w Chinach pojawi się ich jeszcze więcej. Warto też wspomnieć o tym, że w składzie jest naturalizowany Amerykanin Andray Blatche – barwna postać na boisku i poza nim. W ostatnim meczu eliminacji zdobył 41 punktów i miał 13 zbiórek.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

26 lutego 2019, 13:16.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bono