Wojciech Grzyb: nie brakowało mi kadry, bo nie spodziewałem się powołania

Wojciech Grzyb wywalczył srebrny medal mistrzostw Polski z Lotosem Trefl Gdańsk. Dla środkowego drużyny z Wybrzeża trzeci mecz finału z Asseco Resovią był szczególny, bo po roku przerwy wrócił do Rzeszowa, w którym spędził ostatnie kilka sezonów. W rozmowie z Eurosport.Onet.Pl podsumowuje sezon oraz odnosi się do powołania do kadry narodowej.

Wojciech Grzyb
Wojciech Grzyb (Foto: Wojciech Figurski / Newspix)

Lotos Trefl Gdańsk to ewenement w polskie lidze, bo praktycznie jedną “szóstką” doszliście do finału rozgrywek. Pan natomiast wrócił do Rzeszowa i znów sięgnął po medal.

Jestem bardzo zadowolony z całego sezonu. Pomimo tego, że na papierze wyglądaliśmy bardzo dobrze, to jednak nikt nie stawiał, że zdobędziemy Puchar Polski i srebrny medal PlusLigi. Jest to spore zaskoczenie nie tylko dla nas, ale także i dla ekspertów. Osiągnęliśmy to ciężką pracą i zaangażowaniem na treningach. Dzięki temu jest się w stanie naprawdę wiele osiągnąć.

To był morderczy sezon. Byliście przygotowani na jeszcze dwa kolejne mecze?

Jeśli o mnie chodzi, to wolałbym jeszcze rozegrać dwa mecze i sięgnąć po tytuł, niż kończyć finały w trzecim spotkaniu. Jednak nie ma co wybrzydzać. Jeśli chodzi o tę jedną “szóstkę”, to może faktycznie wyglądało to, że graliśmy okrojonym składem. Z drugiej strony chciałbym podkreślić fakt, że “druga szóstka” sprawiała, że poziom na treningach był naprawdę bardzo wysoki, co nie było bez znaczenia, bo dzięki temu odnieśliśmy wiele sukcesów.

Explore more:  3-4-3 formation soccer

Zostanie pan na przyszły sezon w Gdańsku?

Obie strony zadowolone są ze wzajemnej współpracy, więc wszystko na to wskazuje, że się dogadamy. Natomiast dopóki umowa nie jest podpisana, to nie mogę nic więcej powiedzieć.

Teraz krótki urlop i wyjazd na zgrupowanie. Brakowało panu smaku kadry?

Nie brakowało mi powrotu do kadry, bo się tego nie spodziewałem. Po bardzo udanym sezonie jestem szczęśliwy, że Stephane Antiga docenił moją pracę w ten sposób. Pojadę na kadrę pełen dobrych fluidów i zobaczymy, jak moja kolejna przygoda z drużyną narodową się potoczy.

Rozmawiał – Mateusz Adamiak, Eurosport.Onet.Pl.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

29 kwietnia 2015, 18:59.

Bono