Żalgiris Kowno chciał przełożyć mecz z powodu koronawirusa, nie dostał zgody

Europejskie puchary.

Fear in Kowno, will opponents bring the virus? Cách SEO website WordPress

Żalgiris Kowno z obawy przed koronawirusem chciał przesunąć mecz Euroligi z zespołem z Mediolanu, ale nie dostał zgody, więc zagra i nawet wpuści kibiców.

Kibice Żalgirisu
Kibice Żalgirisu (Foto: AFP)

Rosnąca liczba wykrytych przypadków koronawirusa (również śmiertelnych) we Włoszech powoduje zaniepokojenie w całej Europie, także w środowisku sportowym. W Italii odwołano całą kolejkę tamtejszej ekstraklasy koszykarzy, ale ta decyzja nie wpłynęła na rozgrywki międzynarodowe. W piątek 28 lutego Armani Exchange Mediolan zgodnie z planem wystąpi w meczu Euroligi w Kownie, choć miejscowi chcieli przełożenia spotkania i wnioskowali o to do organizatora. Na takie rozwiązanie nalegały litewskie władze, które obawiają się, że goście przywiozą koronawirusa i niekoniecznie muszą to być koszykarze, ale także włoscy kibice.

Co prawda Mediolan leży w tzw. Żółtej strefie we Włoszech i nie jest najbardziej zagrożony, ale od miast poddanych kwarantannie dzieli go ledwie kilkadziesiąt kilometrów. Euroliga odmówiła twierdząc, że nie ma podstaw, bo Światowa Organizacja Zdrowia nie sugeruje odwoływania imprez na Litwie, a napiętego terminarza i zasad rywalizacji należy przestrzegać. Ale jednocześnie organizatorzy zapowiedzieli, że gdyby litewskie władze wydały zakaz, to mecz zostałby odwołany. – Jak dotąd nie ma podstawy prawnej dla tego zakazu, ponieważ nie mamy na Litwie przypadków potwierdzających pojawienie się wirusa – przyznał premier Litwy Saulius Skvernelis.

Explore more:  Wspaniały: Jesteśmy kopciuszkiem, ale powalczymy

Inną opcją jest rozegranie meczu w pustej hali, ale z tego rozwiązania zrezygnował Żalgiris. – Uważamy, że klub żyje dla kibiców, a mecz jest dla nich. Ich wsparcie jest dla nas ważne, więc nie rozważamy grania bez nich – powiedział prezes Żalgirisu Paulius Motiejunas. Litewski klub po raz trzeci z rzędu ma najwyższą średnią widzów w Eurolidze, mecze przeciętnie ogląda prawie 15 tysięcy fanów. Na mecz z Armani sprzedano komplet biletów, ale czy wszyscy pojawią się na trybunach? Możliwe, że zabraknie części przyjezdnych, bo włoskim kibicom Żalgiris i Euroliga grzecznie zasugerowały, żeby nie pojawiali się w Kownie. Mniej bojaźliwy jest trener gości Ettore Messina, który uważa, że reakcje są przesadzone. – To trudny mecz, a jeśli wynik będzie niekorzystny, to zaczniemy kaszleć i może gospodarze zejdą z boiska? – Zażartował.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

27 lutego 2020, 22:05.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Bono