Żużel: Chomski “zbudował” Hansena. “On musi wiedzieć, że ja w niego wierzę”

Ekstraliga.

Żużel. — Jeżeli postawiłem na niego, to chciałem, żeby to inaczej wyglądało niż na zasadzie “odfajkowania” — jedziesz jeden bieg i zostajesz odstawiony, a ja jestem rozgrzeszony, bo przecież wystartowałeś. To nie na tym rzecz polega. On musi czuć, że ja też w niego wierzę oraz w jego team — powiedział menedżer Moje Bermudy Stali Gorzów Stanisław Chomski o swoim zawodniku Patricku Hansenie.

Patrick Hansen
Patrick Hansen (Foto: Marcin Karczewski / newspix.pl)

Gorzowianie sensacyjnie wygrali w rewanżowym meczu półfinałowym PGE Ekstraligi na torze w Częstochowie z Zielona-Energia.Com Włókniarzem 48:42 i tym samym zapewnili sobie awans do finału. Duża w tym zasługa m.In. Patricka Hansena, który zdobył sześć punktów z bonusem.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

— Jeżeli postawiłem na niego, to chciałem, żeby to inaczej wyglądało niż na zasadzie “odfajkowania” — jedziesz jeden bieg i zostajesz odstawiony, a ja jestem rozgrzeszony, bo przecież wystartowałeś. To nie na tym rzecz polega. On musi czuć, że ja też w niego wierzę oraz w jego team. Musi wiedzieć, że jedzie te biegi nie tylko, żeby “odfajkować” i powiedzieć “adieu”, bo sezon się kończy. Chodzi o to, żeby sam w siebie uwierzył, pomógł nam z punktami i sobie zrobił dobrą renomę na przyszłość — powiedział Chomski.

Explore more:  Dudek - Bohater Królewskich

Zobacz także: Żużlowcy Stali czuli złość. “Takie postawienie sprawy zawsze nas motywuje”.

Mało kto stawiał na dobrą postawę Hansena przed rewanżem w Częstochowie, tym bardziej, że w pierwszym meczu obu drużyn na torze w Gorzowie nie zdobył nawet punktu!

— Mam teraz pytanie do tych ludzi, którzy obserwują to wszystko z daleka i myślą, że zawodnik jest jak rękawiczka, którego można zmieniać. Trzeba go budować i wiedzieć kto, jaki ma potencjał. Na pewno, gdyby Patrick zawiódł, pojechałby być może Wiktor (Jasiński przyp. Red.). Było jednak dużo rozmów, analiz na jakim sprzęcie trzeba pojechać. Dość mocno analizowałem, zwłaszcza trzy ostatnie mecze Włókniarza na torze w Częstochowie i wychodziło, że trzeba mieć odpowiedni sprzęt. Zawodnicy się spięli z mocną wolą i determinacją. Dodatkowo wychodziło nam zastępstwo zawodnika, które w latach ubiegłych nam nie wychodziło. Nawet Mateusz (Bartkowiak przyp. Red.) Zrobił robotę w jednym biegu, w którym poprzeszkadzał Worynie i dzięki temu było 3:3. To są ważne czynniki — niczym w kolarstwie. Ktoś wygrywa etap, ale żeby wygrał, to ktoś musi na to pracować. Tak było u nas w drużynie — rzekł doświadczony trener.

O tym, jaki pomysł chce “sprzedać” słynnemu twórcy dmuchanych band Tony’emu Briggsowi, których żużlowców można było spotykać na dawnym Przystanku Woodstock (obecnie Pol’and’Rock Festival), jaki zakład przegrał podczas pierwszego w historii Grand Prix i to na torze we Wrocławiu. Gościem podcastu “Znamy się z żużla” Kamila Tureckiego jest Adam Drewniok, basista zespołu Carrantuohill, który ma na swoim koncie złotą i platynową płytę.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

6 września 2022, 19:15.

Explore more:  soccer emoji

Dziennikarz i komentator Polsatu Sport. Wydawca portalu Polsatsport.Pl. Współpracownik Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz i komentator Polsatu Sport. Wydawca portalu Polsatsport.Pl. Współpracownik Przeglądu Sportowego Onet.

Bono