Żużel: Drabik nie będzie tylko patrzył. Dudek z Janowskim nie zniosą takiego obciążenia

Reprezentacja Polski.

Sześć biegów pierwszego dnia i może nawet osiem dnia drugiego – taka dawka startów może czekać reprezentantów Polski podczas dwudniowego finału Speedway of Nations. W tej sytuacji wątpliwym jest, żeby wszystkie te wyścigi objechała dwójka podstawowych seniorów. Marek Cieślak ma jeszcze w odwodzie rezerwowego – Maksyma Drabika i raczej nie pozwoli by młodzieżowy mistrz świata tylko stał bezczynie w parkingu i się przyglądał.

Maksym Drabik
Maksym Drabik (Foto: Cyfrasport)

– Zobaczymy jak to będzie się wszystko układać, ale na pewno będę chciał, żeby Maks dostał swoją szansę i odciążył kolegów – zdradził selekcjoner reprezentacji Polski, Marek Cieślak.

Trener nie ma się czego obawiać, bo junior, zwłaszcza na świetnie sobie znanym, wrocławskim torze dysponuje sporą siłą rażenia. Szkoleniowiec nie będzie musiał sporo kalkulować, w którym z wyścigów dać odpocząć Janowskiemu czy Dudkowi, bo tak naprawdę Drabik jest w stanie sprostać każdemu rywalowi. Na Stadionie Olimpijskim jego plecy oglądała już cała światowa czołówka.

Obaj seniorzy woleliby na pewno nie pojechać maksymalnej ilości wyścigów. Zarówno fizycznie, sprzętowo, jak i psychicznie to wielki, wielki stres. Do tego kolosalne obciążenia dla silników, które potem by mogły odmówić posłuszeństwa w najmniej spodziewanym momencie.

Patryk Dudek ma już w głowie gotowy podstawowy plan działania na weekend.

Explore more:  Katalonia przedstawi kandydaturę na członka MKOl

– Na pewno będzie ciężko. Zwłaszcza, że w niedzielę mamy kolejny mecz, niezwykle ważny. Będziemy silnikami nieco żonglować, ale są świeżo po remoncie i są gotowe na te trzy imprezy z rzędu. Jestem dobrej myśli, że to przetrwam. Warunki będą pewnie zbliżone do tych treningowych, ale jednak nigdy nie ma takiego samego toru. Jest inna pogoda, jest bardziej duszno, świeci słońce, bądź nie, pada deszcz, to wszystko ma znaczenie – przyznał indywidualny wicemistrz świata.

– Tak naprawdę nie jest wcale powiedziane, że Maks będzie nas tylko zastępował gdy będziemy potrzebowali odpoczynku. Może być tak, iż pojedzie większość biegów. Jest równorzędnym partnerem. Zobaczymy w trakcie zawodów kto z nas w jakiej będzie dyspozycji, jak kto wejdzie w ten turniej – podsumował Janowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

6 czerwca 2018, 15:40.

Korespondent żużlowy „Przeglądu Sportowego”.

Bono