Zwariowane mistrzostwa świata. Polska ma wszystkie medale

Żużel.

Mateusz Cierniak nie zmarnował wielkiej szansy i został po raz drugi mistrzem świata juniorów, ale takich zwrotów akcji w zawodach żużlowych nie było dawno. Złoto dla Cierniaka rodziło się w gigantycznych bólach. Tym samym Cierniak został czwartym żużlowcem w historii, który został po raz drugi MŚ, a trzecim, który obronił tytuł. Nikt nie był mistrzem trzy razy i nie będzie nim również Cierniak, bo kończy wiek juniora. Srebro dla innego Polaka Damiana Ratajczaka, który wygrał w Vojens i to niespodzianka. Trzecie miejsce kolejny biało-czerwony — Bartłomiej Kowalski. Spełnił się zatem wielki sen Polaków, że całe podium jest nasze. To trzecia taka sytuacja w dziejach IMŚJ.

Mateusz Cierniak
Mateusz Cierniak (Foto: Marcin Karczewski / newspix.pl)

Cykl finałów IMŚJ (Speedway Grand Prix 2) składał się z trzech rund. Po dwóch zdecydowanym liderem był Mateusz Cierniak, który wygrał dwa poprzednie turnieje w Pradze i Gorzowie. Cierniak, aż o 10 punktów wyprzedzał Keynana Rewa i Bartłomieja Kowalskiego (po 30 pkt.). Czwarty był Emil Breum (26 pkt.), A piąty Damian Ratajczak (25 pkt.).

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

Miał być spacerek

Wydawało się, że w Vojens Cierniaka czeka spacerek, ale nic z tego. Takiej dramaturgi nikt się nie spodziewał. Ostatecznie Cierniak nie wypuścił z rąk wielkiej szansy, ale w pewnym momencie zrobiło się gorąco. Tym samym dołączył do Emila Sajfutdinowa, Darcy Warda i Maksyma Drabika, którzy także dwa razy zostali IMŚJ. Nikomu nie udało się to trzykrotnie. Cierniak też może o tym zapomnieć, bo w tym roku kończy wiek juniora (U-21). Ward i Sajfutdinow zdobyli złoto rok po roku, a Drabik nie. Tak więc Cierniak jest trzecim człowiekiem w historii, który obronił tytuł.

Polacy po cichu liczyli, że może zajmą wszystkie stopnie podium. Taka sytuacja jak dotąd miała miejsce dwa razy. W 2013 roku (Patryk Dudek, Piotr Pawlicki, Kacper Gomólski) i w 2019 (Maksym Drabik, Bartosz Smektała, Dominik Kubera). Ostatecznie tak się stało ponownie i to jest duża niespodzianka, bo nie wydawało się, że medal straci Australijczyk Rew.

Runda zasadnicza w Vojens był dość niemrawa, ale bardzo wyrówna. Kiedy wydawało się, że półfinały będą formalnością zaczęły się dziać rzeczy niesłychane. Z miejsca turniej w Danii stał się jednym z najbardziej ekscytujących sezonu.

Explore more:  Agnieszka Radwańska na rodzinnym spacerze. Tenisistka zachwyca miesiąc po porodzie
  • Zobacz także: Psychologiczna gra Motoru przed finałem. Te słowa okażą się prorocze?
  • Niespodzianką całej rundy zasadniczej był to, że najlepszym okazał się zupełnie bezbarwny Casper Henriksson. Szwed zgromadził tylko 11 “oczek”, wygrał raptem jeden bieg, a mimo to zajął pierwsze miejsce. To kolejny ewenement turnieju w Vojens. Generalnie ścisk w rankingu był ogromny. Pierwszego Henrikssona, do szóstego Rewa dzieliły dwa punkty. Niewątpliwie był to jeden z najbardziej wyrównanych turniejów żużlowych w roku.

    Największe emocje miały dopiero nadejść, choć nic ich nie zapowiadało. Cierniak w półfinale potrzebował bowiem tylko trzeciego miejsca, aby zapewnić sobie złoto. Nie zrobił tego, bo dotknął taśmy. Jego sytuacja zrobiła się więc katastrofalna. To oznaczało, że odpada z turnieju, zajmuje siódme lub ósme miejsce i musi oglądać się na rywali. Polak, który jedną ręką wygrał dwa poprzednie turnieje finałowe był załamany. Jego los nagle znalazł się w rękach innych.

    W powtórce doszło do kolejnej niesłychanej rzeczy. Wielkiej szansy na złoto nie wykorzystał najgroźniejszy rywal Cierniaka Keynan Rew, który przegrał z dwójką rywali, w tym z sensacyjnym rezerwowym Drejerem i także odpadł z turnieju! To oznaczało jedno, że złoto zdobędzie reprezentant Polski, albo Kowalski, albo Cierniak. Drugi półfinał przyniósł jednak kolejne nieoczekiwane rozstrzygnięcia i wyjaśnił wszystko w tym temacie.

    Kowalski mógł być mistrzem świata!

    Kowalski miał złoto na tacy. Zwycięstwo w zawodach dawało mu tytuł mistrzowski. Pokpił jednak sprawę już w półfinale. W tym długo jechał drugi, a więc miał awans do finału, ale przyjechał dopiero trzeci. Odpadnięcie Kowalskiego oznaczało, że Cierniak jest już mistrzem świata. Ponadto otworzyła się również szansa na medal dla Ratajczaka.

    Ratajczak musiał być przynajmniej drugi w finale, aby stanąć na “pudle”. Ostatecznie wygrał i przypieczętował nie tylko podium, ale nawet srebro. Zepchnął na trzecie miejsce Kowalskiego, który kilka chwil wcześniej miał szansę na … Złoto.

    Ostatecznie wszyscy Polacy zajęli całe podium. Najbardziej niepocieszonym zawodnikiem turnieju był zatem Rew, bo ten w najczarniejszych snach nie zakładał, że może stracić medal.

    — Taśma wytrąciła mnie z równowagi. To pierwsza i jedyna w całym cyklu. Muszę teraz ochłonąć. Ze złota będę się cieszył w sobotę, bo dopiero wtedy do mnie dojdzie, co osiągnąłem. Z drugiej strony jestem trochę smutny, że to moje ostatnie w życiu mistrzostwa juniorów. Być może dlatego nie widać po mnie, że autentycznie się cieszę — powiedział Cierniak dla Eurosportu.

    Explore more:  Żużel. Grzegorz Walasek i Rune Holta nie podeszli do zawodów o IM eWinner 1. LŻ poważnie. Jak Krzystyniak komentuje ich zachowanie

    Sensacyjny rezerwowy

    Turnieju nie dokończyło dwóch zawodników. To Parnicki i Blodorn. W siódmym wyścigu groźny upadek ich i swój spowodował Petr Chlupac. Nazar Parnicki i Norick Blodorn wprawdzie opuścili tor o własnych siłach, ale Parnicki wycofał się z zawodów. Z kolei Blodorn wygrał powtórkę, ale później lekarz uznał, że jednak Niemiec nie jest zdolny do dalszych startów. Blodorn protestował, ale oczywiście więcej na torze się nie pojawił.

    W siódmym wyścigu do zawodów “wszedł” zatem rezerwowy William Drejer. I sprawił niespodziankę, bo jadąc tylko cztery razy zgromadził osiem punktów, co dało mu awans do półfinału. Taka sytuacja, że rezerwowy toru znajduje się tak wysoko ma miejsce niezwykle rzadko. Ostatecznie Drejer dotarł aż do finału, gdzie stanął na podium całego turnieju.

    WYNIKI.

    1. Damian Ratajczak (Polska) 15 (2, 0, 3, 2, 3, 2, 3) — 20 pkt. SGP2.

    2. Casper Henriksson (Szwecja) 16 (3, 2, 2, 2, 2, 3, 2) — 18 pkt. SGP2.

    3. (R1) William Drejer (Dania) 11 (2, 2, 1, 3, 2, 1) — 16 pkt. SGP2.

    4. Francis Gusts (Łotwa) 10 (3, 3, 0, 1, d, 3, 0) — 14 pkt. SGP2.

    5. Bartłomiej Kowalski (Polska) 11 (3, 3, 3, w, 1, 1) — 12 pkt. SGP2.

    6. Keynan Rew (Australia) 10 (3, 1, 0, 3, 2, 1) — 11 pkt. SGP2.

    7. Philip Hellstrom-Bangs (Szwecja) 10 (2, 1, 2, 3, 2, 0) — 10 pkt. SGP2.

    8. Mateusz Cierniak (Polska) 10 (0, 3, 3, 2, 2, t) — 9 pkt. SGP2.

    9. Nicolai Heiselberg (Dania) 7 (2, 0, 1, 1, 3) — 8 pkt. SGP2.

    10. Mathias Pollestad (Norwegia) 7 (1, 1, 1, 3, 1) — 7 pkt. SGP2.

    11. (R2) Bastian Pedersen (Dania) 6 (3, 3, w) — 6 pkt. SGP2.

    12. Jesper Knudsen (Dania) 6 (1, 2, 0, 0, 3) — 5 pkt. SGP2.

    13. Norick Blodorn (Niemcy) 4 (1, 3, –, –, –) — 4 pkt. SGP2.

    14. Petr Chlupac (Czechy) 4 (0, w, 2, 2, 0) — 3 pkt. SGP2.

    Explore more:  KSW 47: pojedynek Fernando Rodrigues - Santoshi Ishi

    15. Anze Grmek (Słowenia) 4 (2, 0, 1, 0, 1) — 2 pkt. SGP2.

    16. Esben Hjerrild (Dania) 4 (1, 1, 1, 0, 1) — 1 pkt. SGP2.

    17. Emil Breum (Dania) 3 (w, 2, 0, 1, 0) — 0 pkt. SGP2.

    18. Nazar Parnicki (Ukraina) 0 (0, –, –, –, –) — 0 pkt. SGP2.

    Sędziował: Craig Ackroyd (W. Brytania). Widzów: 800.

  • Czytaj więcej: Dramat Stali Gorzów. Koniec sezonu dla Andersa Thomsena!
  • Bieg po biegu.

    1. Henriksson, Grmek, Hjerrild, Parnicki.

    2. Gusts, Hellstrom-Bangs, Knudsen, Chlupac.

    3. Rew, Ratajczak, Pollestad, Cierniak.

    4. Kowalski, Heiselberg, Blodorn, Breum (w).

    5. Gusts, Breum, Hjerrild, Ratajczak.

    6. Cierniak, Henriksson, Hellstrom-Bangs, Heiselberg.

    7. Blodorn, Drejer, Rew, Parnicki (u/-), Chlupac (w).

    8. Kowalski, Knudsen, Pollestad, Grmek.

    9. Kowalski, Hellstrom-Bangs, Hjerrild, Rew.

    10. Pedersen, Henriksson, Pollestad, Gusts, Blodorn (ns).

    11. Ratajczak, Drejer, Heiselberg, Knudsen, Pardnicki (ns).

    12. Cierniak, Chlupac, Grmek, Breum.

    13. Pollestad, Chlupac, Heiselberg, Hjerrild.

    14. Rew, Henriksson, Breum, Knudsen.

    15. Pedersen, Cierniak, Gusts, Kowalski (w).

    16. Hellstrom-Bangs, Ratajczak, Drejer, Grmek, Blodorn (ns).

    17. Knudsen, Cierniak, Hjerrild, Pedersen (w), Blodorn (ns).

    18. Ratajczak, Henriksson, Kowalski, Chlupac.

    19. Drejer, Hellstrom-Bangs, Pollestad, Breum.

    20. Heiselberg, Rew, Grmek, Gusts (d).

    Półfinały.

    21. Henriksson, Drejer, Rew, Cierniak (t).

    22. Gusts, Ratajczak, Kowalski, Hellstrom-Bangs.

    Finał.

    23. Ratajczak, Henriksson, Drejer, Gusts.

    Klasyfikacja końcowa IMŚJ.

    1. Cierniak (Polska) 49 (20,20,9).

    2. Ratajczak (Polska) 45 (16,9,20).

    3. Kowalski (Polska) 42 (18,12,12).

    4. Rew (Australia) 41 (12,18,11).

    5. Henriksson (Szwecja) 33 (1,14,18).

    6. Pollestad (Norwegia) 29 (14,8,7).

    7. Hellstrom-Bangs (Szwecja) 27 (7,10,10).

    8. Breum (Dania) 26 (10,16,0).

    9. Blodorn (Niemcy) 21 (6,11,4).

    10. Gusts (Łotwa) 20 (-,6,14).

    11. Heiselberg (Dania) 18 (5,5,8).

    12. Drejer (Dania) 16 (-,-,16).

    13. Hjerrild (Dania) 13 (8,4,1).

    14. Grahn (Szwecja) 12 (11,1,-).

    15. Rowe (W. Brytania) 9 (9,-,-).

    16. Chlupac (Czechy) 8 (3,2,3).

    17. Paluch (Polska) 7 (-,7,-).

    18. Grmek (Słowenia) 7 (2,3,2).

    19. Pedersen (Dania) 6 (-,-,6).

    20. Knudsen (Dania) 5 (-,-,5).

    21. Klima (Czechy) 4 (4,-,-).

    22. Parnicki (Ukraina) 0 (-,-,0).

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Data utworzenia:.

    15 września 2023, 22:03.

    Dziennikarz „Przeglądu Sportowego”.

    Bono